TOPR

Everest – suplement

W Wigilię zadzwonił do mnie Leszek Cichy i zaproponował publiczną polemikę „na żywo” dotyczącą szans Mallory’ego i Irvine’a. Moja w niej rola została zdefiniowana jako wierzącego w ich powodzenie, Leszek zaoferował się wystąpić w roli sceptyka, aczkolwiek podkreślił swój ogromny sentyment do Mallory’ego- idola z lat młodości. Biłem się przez tydzień z myślami, gdyż staram się unikać wystąpień publicznych i „pchania się na szkło”-oględnie mówiąc, nie są one moją pasja, gdyż jestem typem samotnika. Sprawa w którą wierzę wymaga jednak obrony i to zadecydowało, że się ostatecznie zgodziłem. Pasję wspinaczkową zawsze postrzegałem i starałem się realizować w duchu amatorstwa, a argumentacja sytuująca M&I w roli pierwszych zdobywców Everestu do niej przynależy. Odbyliśmy z Leszkiem na razie trzy polemiki-jedną w Dworku Białopradnickim, drugą podczas festiwalu Navigator w Nowohuckim Centrum Kultury, trzecią w Bielsku-Białej. Dalsze są zapowiedziane. Niniejszym chciałbym podziękować Leszkowi Cichemu za to, że wybrał mnie na swojego polemistę. Stanowi to dla mnie uczestnictwo w intelektualnej przygodzie i pozostaje dużym osobistym wyróżnieniem. Kwestie wyprawy z 1924 śledzę nadal na bieżąco, a przygotowując się do dyskusji   dokonałem ciekawych spostrzeżeń będących skutkiem usystematyzowania analizy źródeł historycznych. Tenże suplement, a może i seria, służy ich prezentacji. Mallory i Irvine wcale nie byli spóźnieni o 5 godzin w swoim planie dnia! Takie przekonanie, które przeniknęło do historiografii było ubocznym skutkiem obserwacji Noela Odella  dokonanej o godz 12.50 i towarzyszących im narracji, zwłaszcza tych bardziej rozbudowanych zawartych w jego pamiętnikach i wypowiedziach.   Oto miejsce(ok. 7830 m.), z którego Odell dokonał swojej sławnej obserwacji. perspektywa_odella_1 W linii prostej obserwował on M&I(wedle swoich twierdzeń wspinających się na 2 Stopniu) z odległości 1100-1200 metrów, co oznacza(przy założeniu,że ludzkie oko z odległości 20 metrów rozróżnia szczegóły wielkości 1 centymetra) możliwość zauważenia obiektów o wysokości 55-63 cm, a więc 3-krotnie mniejszych od sylwetek wspinaczy(sic!).   Przypomnijmy  najważniejsze relacje Odella:

  1. At 12.50 saw M&I on ridge nearing base of final pyramid(relacja oryginalna na bieżąco).
  2. There was a sudden clearing of the atmosphere, and the entire summit ridge and final peak of Everest were unveiled. My eyes became fixed on one tiny black spot silhouetted on a small snow-crest beneath a rock-step in the ridge; the black spot moved. Another black spot became apparent and moved up the snow to join the other on the crest. The first then approached the great rock-step and shortly emerged at the top; the second did likewise. Then the whole fascinating vision vanished, enveloped in cloud once more. There was but one explanation. It was Mallory and his companion moving, as I could see even at that great distance, with considerable alacrity … The place on the ridge referred to is the prominent rock-step at a very short distance from the base of the final pyramid.
  3. I saw the whole summit ridge and final peak of Everest unveiled. I noticed far away on a snow slope leading up to the last step but one from the base of the final pyramid a tiny object moving and approaching the rock step. The second object followed, and then the first climbed to the top of the step. As I stood intently watching this dramatic appearance, the scene became enveloped in cloud, and I could not actually be certain that I saw the second figure join the first… 
  4. I saw the whole summit ridge and final peak of Everest unveiled. I noticed far away on a snow slope leading up to what seemed to me to be the last step but one from the base of the final pyramid, a tiny object moving and approaching the rock step. A second object followed, and then the first climbed to the top of the step. As I stood intently watching this dramatic appearance, the scene became enveloped in cloud once more, and I could not actually be certain that I saw the second figure join the first. (he continues)… I could see that they were moving expeditiously as if endeavouring to make up for lost time. True, they were moving one at a time over what was apparently but moderately difficult ground, but one cannot definitely conclude from this that they were roped together…(F. E. Norton, „The Fight for Everest”).

Zwłaszcza ostatnia relacja kładzie nacisk na spóźnienie M&I – vide: I could see that they were moving expeditiously as if endeavouring to  make  up for lost time. W swoim pamiętnikach i wypowiedziach Odell dawał wyraz zdziwieniu a wręcz zaszokowaniu tym spóźnieniem, które w jego ocenie wynosiło prawie 5 godzin(sic!). Skąd się to wzięło? Wzięło się z „błędu sytuacyjnego”, który popełnił sam Odell. Przejdźmy do rekonstrukcji wydarzeń dnia poprzedzającego atak szczytowy. 7 VI 1924. *Mallory & Irvine + 4 porters from C 5 to C 6, going exceedingly strong with oxygen (Norton 1, p. 216, quoting porters). From comparison with previous ascent times and returning times of the porters (see below) Mallory & Irvine must have reached C 6 between noon and 1 p.m. at the latest(J. Hemmleb). Mallory&Irvine i 4 tragarze podchodzą  z obozu V do obozu VI, z którego ma odbyć się szturm następnego dnia (8 VI 1924). Osiągają go stosunkowo wcześnie-między 12 a 13 (co wedle rozmaitych relacji pozwala im przenieść namiot nieco wyżej, a wedle spekulacji nawet poczynić rozpoznanie początkowego fragmentu drogi, znanego zresztą Mallory’emu z 1922 roku). *Odell + 2 porters from C 4 to C5, starting 10 a.m. (C4 diary; F. E. Norton, „The Fight for Everest”, p. 222).  Noel Odell i 2 tragarze podchodzą z obozu IV (położonego na North Col) do obozu V. *Noel + 4 porters from C 3 to C 4, arriving 4:30 p.m., back to C 3 5:30 p.m. (C4 diary).  John Noel i 4 tragarze podchodzą z obozu III na North Col do obozu IV, skąd ma zostać podjęta próba filmowej dokumentacji wejścia.Wyżej nie da się po prostu wnieść ciężkiej i nieporęcznej kamery. Krótko po przybyciu Odella do obozu V docierają do niego 4 schodzący tragarze z zespołu Mallory’ego, którzy przynoszą 2 wiadomości w postaci notatek(jedyny możliwy sposób komunikacji między obozowej na wyprawie). Jedna notatka jest adresowana do Noela Odella, druga do Johna Noela.

John_Noel John Noel

*Wiadomość dla Johna Noela: Dear Noel, We’ll probably start early to-morrow (8th) in order to have clear weather. It won’t be too early to start looking out for us either crossing the rockband under the pyramid or going up skyline at 8 p.m. [sic]    Yours ever, G. Mallory. Noel_odell *Wiadomość dla Noela Odella: Dear Odell, We’re awfully sorry to have left things in such a mess – our Unna cooker rolled down the slope at the last moment. Be sure of getting back to IV to-morrow in time to evacuate before dark as I hope to. In the tent I must have left a compass for the Lords sake rescue it, we are without.  To here on 90 atmospheres for the 2 days so well probably go on 2 cylinders  but its a bloody load for climbing. Perfect weather for the job! Yours ever G. Mallory. Teraz uwaga! Noel Odell czyta obie wiadomosci-także tę adresowaną do Johna Noela. W jego świadomości utrwala się kalkulacja czasowa 8 p.m(w rzeczywistości miało być 8 a.m., tzw. czeski błąd Mallory’ego) utrwalają się też frazy „rockband” oraz „pyramid”.  Kluczową sprawą  pozostają zupełnie odmienne perspektywy obserwacji Odella dokonanej 12.50 w dniu następnym i perspektywy Johna Noela, wedle której Mallory skonstruował dla tego ostatniego swoje wytyczne prowadzenia obserwacji od ok. 8 godziny. O ile Noel Odell przebywał przez większą część wyprawy nie niżej niż w obozie IV(mieszkał tam przez 2 tygodnie, co stanowiło swoisty rekord wydolnościowy, bowiem nigdy nie korzystał z tlenu), o tyle najwyższym punktem osiągniętym przez Johna Noela był obóz IV na North Col,do którego dotarł 7 VIw przeddzień ataku M&I(patrz powyżej). John Noell gros czasu spędził w bazie(base camp) nieopodal klasztoru w Rongbuk.  Czyni  to dwa zasadniczo różne „wgrane w świadomość” obserwatorów obrazy Everestu, a zwłaszcza tego co stanowi „pyramid” (piramidę szczytową) i „rockband”(pas skał).Z pozycji zajmowanej przez Odella (IV obóz i wyższe obozy) „pyramid”  daje się identyfikować jako teren ponad 2 Stopniem, a nawet ponad 3 Stopniem(w 1924 nie nazwanym). 2 Stopień stanowi pas skał (rockband). Tymczasem z okolicy klasztoru Rongbuk(czyli dla Johna Noela) obserwowany „pas skał”(rockband) to po prostu Yellow Band- warstwa żółtego wapienia. „Piramida” z tej perspektywy składa się z szarego wapienia i wizualnie rozpoczyna się tuż poniżej 1 Stopnia(zasadnicza różnica!). perspektywa_odella

Perspektywa Odella

 perspektywa_noela

Perspektywa Noela

J_hemmleb_everest

Jochen Hemmleb  na tle Everestu, widok z Rongbuk

  Odell po zapoznaniu się z wiadomością posłaną Johnowi Noelowi odniósł ją następnego dnia do własnego punktu obserwacji (7830 m), z czego wydedukował wspomniane fatalne 5 godzinne opóźnienie. Tymczasem estymacja czasowa Mallory’ego byla stosunkowo precyzyjna (butla nr 9 znaleziona na grani i  wyliczenia zużycia tlenu wskazują,że znalazł się w miejscu, które wskazał Johnowi Noelowi w najgorszym wypadku o 8. 45 (zakładając wyjście o 5.30, co w kontekście możliwości rozpoznania terenu w ciągu popołudnia 7 VI wcale nie jest aksjomatem. Vide: Well probably start early tomorrow (8th) in order to have clear weather (podczas wyprawy w 1921 zanotowano wyjście Mallory’ego o 2 w nocy…).  Ergo, Mallory wcale nie okazał się fantastą nie potrafiącym ocenić tempa wspinaczki z fatalnym dla zespołu skutkiem. Potrafił to ocenić realistycznie. W momencie obserwacji Odella (12.50) na 2 Stopniu spóźnienie zespołu mogło osiągnąć góra  1,5 – 2 godziny, co całkowicie koresponduje z czasem potrzebnym na pokonanie  tej przeszkody, włącznie z zaporęczowaniem kluczowego odcinka. Pogląd, który utrwalił się w historiografii, o 5 godzinnym spóźnieniu zespołu jest skutkiem „błędu sytuacyjnego”. Każdy z nas jest niewolnikiem własnej percepcji i zdarza się, że wiadomości dedykowane innym adresatom odnosimy tylko do własnej osoby, własnych obserwacji i sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Błąd ten mimowolnie popełnił także Noel Odell.  Inna ciekawa sprawa, która wynika z korespondencji dedykowanej Odellowi jest taka, że sytuacja z kuchenką (Unna cooker), którą M&I utracili, dotyczy obozu V a nie VI, co znajduje potwierdzenie w pamiętnikach Odella, wspominających o perspektywie „cold supper and breakfast”. W VI obozie Odell nigdy nie spędził nocy. Zarówno Anker w „Zaginionym”, jak i Messer wysuwają argument utraty kuchenki jako kolejną przeszkodę, która miała (mogła) zniweczyć szanse zespołu, „gdyż jeśli nie udało się im napełnić termosów (pojemność 1 l) ciepłą herbatą, to…”. W istocie Mallory i Irvine nie stanęli przed takim problemem. Styl argumentacji oderwany od analizy źródeł nie jest sceptycyzmem. Pozostaje jedynie tendencyjnym opisem i być może wynika z zaniedbania starannej analizy. Podobnej argumentacji „mnożącej przeszkody nie do przezwyciężenia”  jest w sprawie M&I bardzo wiele, co postaram się systematycznie obnażyć w dalszych odcinkach suplementu.

Piotr „Szalony” Korczak

  Od redakcji:  Niezwykle cieszy nas to iż Piotr zdecydował się nie „odpuszczać” tematu Everestu. Tłumy na spotkaniach na których razem z Leszkiem Cichym toczą dyskusję o wydarzeniach z 1924 są dowodem na to jak bardzo wiele osób jest zainteresowanych tym tematem. Liczymy na dalsze „prace wykopaliskowe” Piotra i kolejne suplementy z niezwykle ciekawymi spostrzeżeniami.

A tu jeszcze mały wywiad którego udzielili obaj Panowie w czasie Navigator Festival

Wywiad