Marija Jeglič i Janez Svoljšak wygrywają Mistrzostwa Słowacji w drytoolingu

W rozegranych Bratysławie w sobotę, 3 grudnia 2016 Mistrzostwach Słowacji w drytooligu triumfowali… Słoweńcy. Wśród pań, Marija Jeglič, po emocjonującym finale wygrała o 0,008 (osiem tysięcznych) punktu z Olgą Kosek, a wśród panów – Janez Svoljšak był poza konkurencją współzawodników.

W tym roku gospodarze znowu zaskoczyli. Co prawda tym razem nie drogą finałową z atrakcjami w stylu „jeżdżącego sopla”, ale połączeniem w jedną imprezę Mistrzostw w drytoolingu z Mistrzostwami we wspinaczce sportowej. Dzięki temu, że bratysławskie centrum wspinaczkowe K2 jest rzeczywiście imponującej wielkości, kwalifikacje obu dyscyplin nie przeszkadzały sobie nawzajem. Finał natomiast rozegrano wspólnie, wytyczając drogi drytoolowe po lewej stronie najwyższej ściany obiektu, a klasyczne – po prawej. Finaliści obu dyscyplin startowali zaś naprzemiennie. I – okazało się, że można, a sama impreza zyskała na atrakcyjności i frekwencji. Co więcej, chętni mogli popróbować sił w obu kategoriach.

Mistrzostwa Słowacji (fot. MANOfactory.sk)

Mistrzostwa Słowacji (fot. MANOfactory.sk)

Wracając do części drytoolowej, w tym roku godna odnotowania był rekordowo wysoka liczba startujących „bab” (17, a zgłoszono 20), prawie dorównująca liczbie „chlapów” (22). Poza zawodnikami i zawodniczkami ze Słowacji, Czech i Polski (Olga Kosek, Jędrzej Jabłoński) wyjątkowo silna i liczna była tym razem sześcioosobowa ekipa słoweńsko-chorwacka (oba kraje rozgrywają wspólny puchar i mistrzostwa).

Drytoloowe kwalifikacje rozgrywano na czterech drogach (wspólnych dla pań i panów) o trudnościach od M5 do M8, przy czym jedna z dróg (M6) znajdowała się na zewnątrz obiektu. Drogi M5 i M6 pokonywano na wędkę, pozostałe prowadzono.
Do finału awansowało sześć najlepszych pań i ośmiu panów. Po eliminacjach poziom męskiej czołówki wyglądał na mocno wyrównany – nawet zrobienie czterech topów nie gwarantowało miejsca w finale (liczył się czas).
Na szczęście droga finałowa była świetnie ułożona i spełniła swoje zadanie – wyraźnie rozrzuciła finalistki i finalistów (poza pierwszymi dwójkami).

Marija Jeglič (fot. MANOfactory.sk)

Marija Jeglič (fot. MANOfactory.sk)

W kobiecym finale Marija Jeglič wygrała zasłużenie, chociaż dosłownie o włos z Olgą Kosek – obie poleciały z tego samego chwytu w dachu, przy czym Marija zdążyła jeszcze zdjąć dziabkę z poprzedniego. Trzecie miejsce zajęła Maria Šoltésová (spadła na wejściu w dach). Pozostałe trzy finalistki, wśród których była wracająca po blisko dwuletniej przerwie Martina Kratochvilova (mistrzyni świata juniorów w drytoolingu z roku 2014), kolejna Słowenka – Sara Jaklič i reprezentująca gospodarzy Denisa Šulcová, zakończyły wspinanie niżej.

1. Marija Jeglič (7,200)
2. Olga Kosek (7,192)
3. Maria Šoltésová (6,180)

Olga Kosek [8a.pl. KW Zakopane] (fot. MANOfactory.sk)

Olga Kosek [8a.pl. KW Zakopane] (fot. MANOfactory.sk)

Następnie, w trakcie krótkiej przerwy zmodyfikowano drogę finałową (odkręcając niektóre chwyty) i rozpoczęto finały męskie. W tej kategorii, Słoweniec Janez Svoljšak kolejny raz udowodnił, że trzeciego miejsca w Pucharze Świata nie zajmuje się przypadkiem. Technika i szybkość, z jaką pokonał finałową drogę były imponujące. Drugie miejsce zajął Słowak Juraj Švingal (jedynie Janez i Juraj ukończyli drogę), a trzecie – Chorwat Damir Behlic. Ładnie poszedł także Anton Suchy, co dało mu w rezultacie czwarte miejsce. Pozostali zawodnicy odpadli niżej, przy czym o ogromnym pechu może mówić ubiegłoroczny zwycięzca – Jan Straka, który po eliminacjach był drugi, a w finale niespodziewanie i przedwcześnie skończył wspinanie dość nisko.

Janez Svoljšak (fot. MANOfactory.sk)

Janez Svoljšak (fot. MANOfactory.sk)

1. Janez Svoljšak
2. Juraj Švingal
3. Damir Behlic

16. Jędrzej Jabłoński

Po finale (fot. MANOfactory.sk)

Po finale (fot. MANOfactory.sk)

Po zawodach odbyła się oczywiście tradycyjna „velmi dustojna afterparty”.