WoodWeLove

Piotr Schab ekspresowo na Fabela 8c+

Dopiero zbliżamy się do majówki, a Piotr Schab (Wild Country, Five Ten, MotionLab, KS Korona) zdecydowanie już może zaliczyć obecny sezon do przełomowych w swojej karierze. Oczywiście nic nie przebije ostatniego sukcesu Piotrka w postaci prowadzenia słynnej Papichulo 9a+, na fali sukcesu krakowianin przenosi się jednak jeszcze raz do Santa Linya i do wykazu dorzuca Fabela 8c+.

Piotrek pierwszy raz skonfrontował się z Papichulo w marcu ubiegłego roku. Jak sam wtedy mówił, motywacji towarzyszył również lekki strach przez monstrualną, 45-metrową linią Chrisa Sharmy. Szybko okazało się jednak, że droga „rokuje” i krakowianin postanowił zachować ją w pamięci. W tym roku udało mu się postawić „kropkę nad i” i tym samym stać się drugim Polakiem po Mateuszu Haładaju, który sięgnął po trudności ze światowego pułapu 9a+.

Piotr Schab na Fabela 8c (fot. Wojtek Kozakiewicz_ vacaspurpuras) (1)

Piotr Schab na La Fabela 8c+ (fot. Wojtek Kozakiewicz/vacaspurpuras)

Ostatnie sezony pokazują, że Piotrkowi naprawdę nie można odmówić ambicji, nie inaczej jest i tym razem – po zakończeniu prac w Olianie, zawodnik KS Korona przeniósł się do Santa Linya, którą odwiedził już zresztą w lutym tego roku. Wtedy poszerzył on swój zestaw OS, przechodząc bez znajomości klasyczną propozycję rejonu, czyli La ruta del sol oraz 35-metrową Peque Nocturno, obie za 8b. Czując się zdecydowanie pewniej na ogromnych stropach groty, wraz z kolejną wizytą Piotrek postawił również na szybkie RP:

„To był naprawdę niezły dzień w Santa Linya. Przede wszystkim udało się zrobić Fabela 8c+, czyli mega klasyk Santa oferujący wspinanie w zupełnie innym stylu niż to w Olianie: dalekie ruchy po dobrych chwytach w dużym przewieszeniu, czyli to co najczęściej trenujemy na Koronie, okazały się nie być wielkim problemem i do łańcucha wpiąłem się już w 3 próbie.”

Na koniec dnia i nie bez walki w najszlachetniejszym stylu poddało się jeszcze Blomu 8b. Tym samym kwietniowy podbój krakowianina dobiegł końca. Jak sam przyznaje, pora na powrót do treningów i może… wspinania w „Mamucie”.

W oczekiwaniu na kolejne wieści zapraszamy na świeży jeszcze fanpage krakowianina :)

Monika Młodecka