Majówka w Apulii

monetaCelem pierwszomajowej wycieczki rowerowej był bodaj najsłynniejszy włoski zamek – Castel del Monte. Każdego dnia zamek ten oglądany jest przez dziesiątki milionów Włochów i turystów. Bynajmniej, nie tylko z uwagi na swe wartości historyczne czy wysoki kunszt architektoniczny, a ze względu na fakt, iż znajduje się on na awersie najmniejszej włoskiej monety 1 cent. W planie trzy zamki środkowej i północnej Apulii: Castello Normann –Svevo w Bari od którego rozpoczyna się podróż, Castello Svevo di Barletta i Castel del Monte.

Trasa wycieczki

   bariBari: Castello Normann –Svevo oraz ogromny prom widoczny z wybrzeża.

Pochmurny poranek nie wróży dobrej pogody, jednakże wyruszenie o tak wczesnej porze pozwala prześlizgnąć się przez Bari z pominięciem porannych korków. Po kilkuset metrach jazdy pierwszy przystanek – jako fanatyk rzeczy dużych nie mogłem przejechać obojętnie obok zacumowanych w porcie kontenerowców, gigantycznego promu i fregaty Marina Militare (Włoska Marynarka Wojenna). Początkowo trasa biegnie wzdłuż wybrzeża Adriatyku w kierunku północno-zachodnim by tuż przed miasteczkiem Santo Spirito skręcić w głąb lądu w kierunku Bitonto. Jednolite, wręcz monotonne otoczenie gajów oliwnych i winnic zachwyca tylko z początku. Aż przypomina się Gombrowiczowskie jak nie zachwyca jak zachwyca!

barletta (5)
Lungomare w Barlettcie.

Kilkugodzinna jazda w takim otoczeniu wydaje się nużąca. Mijamy małe miasteczka i osiedla zapełnione eleganckimi willami zbudowanymi w typowo apulijskim stylu w otoczeniu daktylowców by w godzinach południowych dotrzeć do drugiego zamku na trasie – Castel del Monte. Jak sama nazwa wskazuje (tł. Zamek na górze) budowla położona jest na wzniesieniu tak, iż jest widoczna już z dala i podróż możliwa jest nawet bez iphonowskiej mapy. Pochodzący z XIII wieku zamek znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wielu spośród historyków wyklucza wykorzystanie zamku do celów obronnych a wśród spiskowych teorii dotyczących jego przeznaczenia znajduje się nawet… lądowisko dla UFO. Niewątpliwie, budowla ta ma w sobie coś magicznego – jest to ośmioboczna bryła z ośmioma ośmiobocznymi wieżami na każdym z rogów. W cieniu zamku mała przerwa na piknikowy lunch i krótki odpoczynek. Wizyta w Castel del Monte zakończyła się odwiedzinami winnicy, gdzie produkowane i sprzedawane jest wino o nazwie, a jakże, Castel del Monte. Jak łatwo przewidzieć – rower zyskał dodatkowy balast. W dalszej drodze mijamy odosobniony klasztor Santa Maria del Monte.

Castello barletta   castel del monte (4)Castello Svevo di Barletta(po lewej) oraz Castel del Monte (po prawej).

Kierujemy się w stronę Andrii i dalej w stronę wybrzeża do miasta Barnetta, gdzie zlokalizowany jest ostatni z zamków na naszej trasie. Po porannych chmurach nie pozostało już śladu, a gorące słońce palące w plecy zachęca do niewielkiej zmiany planów i małej przerwy na plaży. Z plaż, ukrytych za szpalerem palm rozpościera się malowniczy widok na półwysep Gargano. Jak to z małymi przerwami na plaży bywa – miało się już ku wieczorowi gdy chłodne powiewy wiatru skłoniły nas do powrotu na „zamkową trasę”. Położony w centrum miasta zamek Castello Svevo otoczony był rzeszami turystów. Wokół odbywał się też tradycyjny jarmark i religijna procesja. Wizytę ograniczyliśmy zatem to rundy wokół Castello. W bliskim sąsiedztwie znajduje się też romańsko-gotycka katedra i bazylika del Santo Sepolcro ze słynnym posągiem cesarza Herakliusza. Pora ruszać w drogę powrotną do Bari, ta jednak ze wzglądu na późnowieczorną porę odbyła się już niestety nie rowerem a pociągiem.

barletta (8)   gdzieś (2)
Słoneczna Barletta jest przyjazna rowerzystom nie tylko dzięki cudownej pogodzie przez większą część roku.

Apulia – perłą Adriatyku. Nie jest to jednak jedna perła a raczej zbiór mniejszych i większych perełek. Wiele z nich pochodzi z okresu średniowiecza, jak opisane tutaj trzy zamki wybudowane w tym samym okresie przez Fryderyka II Hohenstaufa. Są też perły wyjątkowe jak na przykład odkryte i odrestaurowane ruiny przedchrześcijańskiej świątyni z okresu IV wieku p.n.e. w podziemiach obecnej katolickiej katedry w Barleccie. Pozostaje życzyć i sobie i czytelnikom niekończących się możliwości poznawania wyjątkowego południa Włoch z poziomu siodełka rowerowego.

Uczestnicy wyprawy:

Tomasz B.
C. Roth

 

Tomasz. B