Dobrze opisane trasy czyli Bezdroża – recenzja

Dobry przewodnik to osoba, która potrafi zmienić zwykłą podróż w niezwykłą przygodę, która umiejętnie wybiera najciekawsze miejsca i bez narzucania swoich poglądów opowiada o nich w taki sposób, aby słuchający zapamiętał je na długo i chciał do nich jeszcze wrócić. Dobry przewodnik tak dobiera trasę, aby każdy przebyty kilometr stanowił atrakcję, a przed wyprawą uprzedza co zabrać i jak się przygotować, aby w pełni wykorzystać poświęcony na podróżowanie czas. Takim książkowym odpowiednikiem przewodnika doskonałego może być seria „Wycieczki i trasy rowerowe” wydawnictwa Bezdroża należącego do dobrze znanej większości podróżników Grupy Wydawniczej Helion.

Do ręki dostałem 3 poręczne, oprawione w śliskie, dosyć sztywne okładki książki, zatytułowane: „Kraków i okolice”, „Górny Śląsk, Jura i Podbeskidzie” oraz „Warszawa i okolice”. Wewnętrzna strona okładki stanowi mapę, na której zaznaczono wszystkie omawiane trasy wraz z małym spisem treści. Na końcu znajduje się indeks wybranych miejscowości i atrakcji turystycznych a także kilka stron notatnika. Przemyślanym pod kątem praktyczności jest użycie zaginanej okładki, która może stanowić zakładkę dla wybranej trasy, z kolei grzbiet zrobiony z kółeczek pozwala na sprawne wertowanie bez ryzyka uszkodzenia książki.OkładkaPo krótkim wstępie, mówiącym o tym co trzymamy w ręce czeka nas 24 stronicowe vademecum rowerzysty. Zdziwi się ten kto pomyśli, że są to porady dla ludzi, którzy jeszcze nigdy nie jeździli na rowerze. Mimo iż na swoim koncie mam przejechane wiele kilometrów przeróżnymi drogami znalazłem wiele nieznanych mi do tej pory informacji i porad dotyczących kolarstwa turystycznego. Dowiemy się o tym w jaki sposób dobrać i kupić odpowiedni rower, jak go odpowiednio wyposażyć, co zabrać ze sobą na wyprawę rowerową oraz w co się ubrać. Autor poradnika, Michał Franaszek, spory nacisk kładzie na kwestie bezpieczeństwa tłumacząc m.in. jak prawidłowo wykonać manewr skrętu w lewo, kiedy możemy poruszać się po chodniku czy też w jaki sposób bezpiecznie hamować. Nie bez znaczenia są cenne uwagi dotyczące konserwacji roweru; wszak wiadomo, że zadbany i prawidłowo eksploatowany rower odwdzięczy się dłuższą żywotnością oraz większym komfortem podróżowania.

Każda z proponowanych tras posiada swój indywidualny tytuł, który nawiązuje do miejscowości przez które pojedziemy lub głównych atrakcji jakie napotkamy. Pod tytułem krótkie streszczenie wyprawy, z wymienieniem najciekawszych miejsc jakie na nas czekają po drodze, a także cenna informacja, mówiąca o preferowanym kierunku jazdy. Wyraźne ikony informujące o długości trasy oraz szacowanym czasie potrzebnym na jej przebycie, a także ocena trudności znacznie ułatwiają wybór trasy. Bezcenne są znajdujące się przy każdej trasie mapki, które mimo, iż nie posiadają skali, zaopatrzone są profile wysokościowe. Dzięki temu, iż każdy taki profil zaopatrzony jest w nazwy miejscowości ustawionych na trasie przejazdu, oprócz informacji o nachyleniu i wysokości nad poziomem morza, pozwala na łatwe oszacowanie ile kilometrów mamy do wybranej przez nas miejscowości oraz do końca trasy. Na mapkach dodatkowo, czerwonymi ikonami pozaznaczano pobliskie zabytki, muzea, atrakcje turystyczne, etnograficzne i przyrodnicze, a także punkty gastronomiczne.

Opisy proponowanych tras składają się za każdym razem z kilku etapów. Punkt startowy oraz ważne miejsca, które zasługują na szczególną uwagę są opisane bardziej szczegółowo. Wielką zaletą przedstawionych opisów jest ich indywidualność. Nie są to tylko suche informacje historyczne czy geograficzne, ale ciekawostki, które sprawiają, że nawet z pozoru znane nam miejsca nabierają kolorytu i stają się bardziej atrakcyjne. Czytając, na bieżąco jesteśmy informowani po jakim dystansie od startu napotkamy omawiane atrakcje. Kolorowe zdjęcia z krótkimi podpisami są dodatkową zachętą i stanowią przedsmak tego, co możemy zobaczyć pedałując w kierunku proponowanym przez Bezdroża.

Szczególnie do gustu przypadł mi przewodnik po Górnym Śląsku, Jurze i Podbeskidziu. Do tej pory Jurę zawsze utożsamiałem z Krakowem, podczas gdy autorzy wybrali nieco inne rozwiązanie, zestawiając w jednej książce trasy po dolinkach jurajskich z trasami Beskidu Małego i Żywiecczyzny oraz Górnego Śląska. Moje beskidzkie korzenie oraz zamiłowanie do wielokrotnie odwiedzanej Jury sprawiają, że przewodnik ten budzi we mnie ogromną sympatię.

Środek

Panowie: Jarosław Skalski, Dawid Mastek, Dominik Sarnowski i wspominany już Michał Franaszek, a także Pani Monika Zielińska dali nam do dyspozycji łącznie 20, dobrze zaplanowanych tras. Najdłuższa z nich, zatytułowana „Tajemnice lasów Kobiórskich” ma 78,5 km długości. Rozciąga się ona w całości po lewej stronie remontowanej odkąd tylko pamiętam drogi nr 1 prowadzącej z Pszczyny w stronę Tychów, w których to zresztą znajduje się start jak i meta. Tereny te znane mi są głównie z wypraw samochodowych i na tej podstawie, niestety nie mogę powiedzieć aby okolice Żor, Rybnika czy też Tychów zachwycały urodą. Patrząc jednak na zdjęcia oraz opisy zamieszczone w przewodniku, zaczynam żałować, że trafił on w moje ręce tak późno i nie miałem go w króciutkim okres mojego życia, kiedy to pracowałem w Żorach. Trasa ta stanowi dla mnie doskonały przykład tego, iż niemalże wszędzie, nawet w pozornie niezbyt atrakcyjnych obszarach naszego kraju są miejsca warte zobaczenia, trzeba jednak wiedzieć o ich istnieniu, to z kolei ułatwia nam szanowne grono wymienione na początku tego akapitu.

W przewodniku po Górnym Śląsku, Jurze i Podbeskidziu ujęty został bardzo duży obszar. Z pewnością nie łatwo wybrać było najciekawsze trasy, gdyż samo Podbeskidzie wraz z doliną Soły może stanowić temat na osobny przewodnik. Mam wrażenie, iż atrakcyjność trasy, niski poziom trudności a także chęć dotarcia do jak największej liczby osób zainteresowanych stanowiły główne kryteria wyboru opisanych szlaków. Pamiętać jednak należy, że każda trasa rowerowa kończy się tam, gdzie kończy się nasza wyobraźnia, a nie zaznaczona na mapie linia.

Mamy nadzieję, że przewodnik spełni swoje zadanie, zachęcając do odkrywania niezwykłych miejsc położonych często „tuż za miedzą”.

Słowa te, znajdujące się na tylnej okładce jednego z przewodników, jasno określają czego oczekiwali autorzy przewodnika, ja zaś, jako prosty czytelnik mogę śmiało stwierdzić, że cel został osiągnięty, a seria „wycieczki i trasy rowerowe” przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi dwóch kółek.

Szymon W.