5. edycja Gier DryToolowych o Kaziową Igłę – wyniki

5 edycja Gier Drytoolowych o Kaziową Igłę odbyła się 23 lutego. Organizatorzy już raz przegrali z pogodą, przekładając zawody na późniejszy termin. Tym razem aura pozwoliła rozegrać zawody, jak się okazało rzutem na taśmę – w niedziele spadł wiosenny deszcz. Dla większości zawodników impreza rozpoczęła się już na parkingu, który stał się miejscem spotkań i handlu. Stąd większe i mniejsze grupki ruszały w stronę areny zmagań – Kadzielni.

KadzielniaPo krótkiej odprawie, podczas której doktor wyjaśnił zasady obowiązujące na zawodach, uczestnicy udali się pod drogi, aby walczyć o miejsca w finale. Kielecka ekipa przygotowała 12 dróg o zróżnicowanych trudnościach, do pokonania była też jedna droga na słynnym w całym kraju lodospadzie. Aby awansować do finału należało poprowadzić 6 najwyżej punktowanych dróg. Eliminacje ruszyły o godzinie 9.30 i trwały do 17.

topo

Ze względu na małą ilość kobiet, które zgłosiły się do zawodów nie rozgrywano dla nich finału, końcowa klasyfikacja została sporządzona na podstawie punktów zdobytych w eliminacjach i tak zwyciężyła Daria Krynicka przed Agatą Żak i Dorotą Kościańczuk. Drogie Panie! Do dziab!

IMG_7516

Wśród mężczyzn z problemami eliminacyjnymi najlepiej poradziła sobie ósemka w składzie: Andrzej Makarczuk, Łukasz Nowak, Maciek Ostrowski, Marcin Karda, Krzysztof Banasik, Karol Bator, Robert Nejman, Leszek Iwan. Finał został rozegrany w formule OS, co oznaczało konieczność umiejscowienia zawodników w strefie izolacji, w skrócie zamknięcie ich w namiocie.

Organizatorzy liczyli, że droga finałowa, która do tej pory nie doczekała się pierwszego przejścia(ani nazwy), równomiernie rozrzuci czołówkę. O szybsze bicie serca przysporzył ich pierwszy zawodnik – Maciek Ostrowski, który w ładnym stylu, spokojnie pokonał drogę zyskując tym samym prawo do nazwania jej. Finał przy żywiołowym dopingu kilku tysięcy kibiców (tych obecnych nieopodal na meczu Korona-Lech) obfitował w walkę, efektowne loty, takie jak ten spod samego stanowiska Marcina Kardy. Byliśmy świadkami drytoolowej bani w wykonaniu Karola Batora(gratulacje za efektowny powrót po kontuzji). Zawodnikami, którym oprócz Maćka udało się wpiąć do łańcucha, byli Łukasz Nowak i Andrzej Makarczuk. Makar tym samym przypieczętował zwycięstwo. Do kompletu dróg z eliminacji (ukończył wszystkie, w które się wstawił) dołożył trzecie przejście kieleckiej nowości. Skład podium wyglądał następująco:

1. Andrzej Makarczuk

2. Łukasz Nowak,

3. Maciek Ostrowski

Maciek jako ten, który dokonał pierwszego przejścia drogi finałowej zgodnie ze wspinaczkową tradycją nazwał ją, od soboty w każdym topo Kadzielni znajdziecie linie o nazwie „Stary człowiek i może”. 

IMG_7559

 

 

Imprezę na Kadzielni  można uznać za bardzo udaną, oprócz dużej ilości wspinania niewątpliwie ciekawym akcentem było pojawienie się firmy Namaste, która odostępniła do testów czekany firmy Cassin, z którymi można było wspinać się po drogach eliminacyjnych jak i po lodospadzie, gdzie wisiały przygotowane przez organizatorów wędki.

 

 

You might also like More from author