Andrzej Bargiel – Na nartach z ośmiotysięcznika

5 września z Krakowa wyrusza wyprawa Shishapangma Ski Challenge 2013, której celem jest zdobycie w jak najkrótszym czasie Shishapangmy (8013 m. n.p.m), oraz zjazd na nartach z wierzchołka. Wyczynu tego zamierza dokonać Andrzej Bargiel, towarzyszyć mu będą Grzegorz Bargiel (brat Andrzeja,  TOPR), Dariusz Załuski i Marcin Kin (fotograf).
Shishapangma Ski Challenge 2013 jest pierwszą częścią przedsięwzięcia nazwanego „Hic sunt leones”,  którego celem jest zjechanie na nartach z najwyższych szczytów.

Andrzej-Bargiel
fot. A. Bargiel

Jak mówi Bargiel :
„Narty skracają wielogodzinne wędrówki w rozrzedzonym powietrzu, ułatwiają poruszanie się w głębokim śniegu.  Celem „Hic sunt leones” będzie pokazanie, że narciarstwo to sport radosny, nawet na dachu świata.”

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na przełomie września i października Andrzej pobije rekord w najszybszym wejściu na Shishapangme , a następnie zjedzie z jej wierzchołka, trzymamy kciuki za powodzenie wyprawy!

bargiel-2
Andrzej Bargiel
fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool

Andrzej Bargiel jest trzykrotnym mistrzem Polski w narciarstwie wysokogórskim, w 2009 roku został sklasyfikowany na trzecim miejscu w Pucharze Świata, ukończył w pierwszej dziesiątce Pierramenta. Jednak jego największym sukcesem jest pobicie rekordu należącego do Denisa Urubko w biegu na Elbrus, Andrzej uzyskał czas 3h 23min – aż o 32 minuty lepszy niż wynik słynnego Kazacha.
Do tej pory wykonał dwa zjazdy na dużej wysokości, podczas wyprawy na Manaslu pogoda zmusiła go do odwrotu z 7600 n.p.m. skąd zjechał do bazy na 4800n.p.m. Podczas kolejnej wyprawy na Lhotse plany pokrzyżowała pogoda i wypadek jednego z Szerpów, wówczas zjechał z wys. 7900n.p.m. do bazy na 5900.

Pierwszymi Polakami, którzy zdobyli Shishapangme byli Wanda Rutkiewicz z Ryszardem Wareckim oraz Artur Hajzer z Jerzym Kukuczką, we wrześniu 1987 roku. W 2005 r. pierwszego zimowego wejścia dokonali Simone Moro i Piotr Morawski.

źródło: redbull, facebook

 

 

You might also like More from author