Dugodystansowy test butow Adidas Terrex Scope GTX

Przez ostatnie kilka miesięcy miałem okazję testować buty Adidas Terrex Scope z membraną Gore-Tex. Jestem bardzo wymagającym użytkownikiem butów, bardzo szybko je niszczę i nie oszczędzam. Nie inaczej było z podejściówkami Adidasa.

adidasterrexscope
fot. Adidas

Testowałem buty w kolorze niebieskim (jak na zdjeciu powyżej), mi design tych butów przypadł do gustu, stonowany, nie rzucający się przesadnie w oczy. Jednak jest to kwestia bardzo indywidualna, miłośnicy bardziej jaskrawych, lub ciemnych kolorów także znajdą coś dla siebie w ofercie Adidasa.

Standardowo używam butów w rozmiarze 42,5/43, a Terexy przypasowały mi w rozmiarze 43 1/3. Taki rozmiar zapewnia mi dostateczny luz, aby nie obić sobie palców podczas schodzenia, przy małym wpływie na precyzję stawania. Przed ew. zakupem zalecam wybranie się do sklepu, niestety Terrex Solo widziałem tylko w firmowych sklepach Adidasa i to nie we wszystkich (w Poznaniu znalazłem w Starym Browarze).

But sprawia wrażenie solidnego i masywnego, gumowy otok w jego przedniej części chroni stopę, z tyłu znajdziemy szlufki dzięki którym z łatwością przypniemy terrexy do uprzęży lub plecaka. Górna część zbudowana jest z syntetycznego materiału, z Gore Texową podszewką. Piankowa końcówka języka wygląda na dość delikatną, jednak nie poddała się moim usilnym próbom zniszczenia jej i przez cały okres użytkowania pozostała nienaruszona, co więcej, okazała się bardzo przydatna, ale o tym w dalszej części tekstu.

piankowy_jezyk
Piankowy język. fot. Adidas

Podeszwa wykonana jest z gumy stealth, czyli materiału doskonale znanego wspinaczom chociażby z z butów firmy 5.10. Jej czubek pozbawiony jest bieżnika, tworząc specjalną „climbing zone”. Dzięki temu możemy w tych butach precyzyjnie stawać na dość małych stopniach. Guma Stealth zapewnia bardzo dobrą przyczepność. W Tatrach, Karkonoszach, Patagonii czułem, że nawet na lekko mokrej nawierzchni mogę im zaufać. Z ciekawości przewspinałem w nich trochę terenu  (do VI w granicie) i muszę przyznać, że climbing zone naprawdę bardzo dobrze się sprawdza, zwłaszcza na małych tarciowych stopniach. Zużycie podeszwy po 10 miesiącach użytkowania bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, spodziewałem się znacznie większego ubytku gumy, wręcz myślałem, że będę wysyłał je do friction w celu uzupełnienia climbing zone.

adidasterrexpodeszwa
fot. Adidas

W podeszwie znajdziemy także ADIPRENE, jest to umieszczony bezpośrednio pod piętą element, którego zadaniem jest amortyzacja i wspomaganie odbicia (według producenta). O ile nie zauważyłem pomocy przy odbijaniu się, to podczas długich zejść i bardzo długich podejść w kamienistym terenie doceniałem amortyzacje, która odciążała kolana i stawy skokowe, do mojej wagi stopień amortyzacji dobrany był niemal idealnie. Adiprene nie powodowało uczucia chodzenia „po gąbce”, działało wtedy kiedy powinno.

terrexsolo00002

Butów używałem niemal w każdej pogodzie od upału po deszcz i śnieżyce, w mieście i w terenie. Praktycznie nie znalazłem niczego do czego mógłbym się przyczepić, a wręcz przeciwnie. Membrana działała dobrze, nawet w gorące dni moja stopa nie pociła się nadmiernie, a żaden deszcz, czy chodzenie po śniegu nie spowodowało przesiąknięcia wody do wnętrza Terrexów. Nawet wpadnięcie po kolana w strumień nie spowodowało wlania się wody do butów (oczywiście nie udawałem czapli, a ześlizgnąłem się z mokrego i zabłoconego korzenia, wyskoczyłem z wody tak szybko jak tylko mogłem). Dzięki szczelnemu połączeniu z nogą jaki tworzy piankowy język (wspomniany na początku tekstu) krótki pobyt pod wodą odbył się bez przykrych konsekwencji (cały dzień w mokrych butach).

terrexsolo00006

Bardzo często używałem Adidas Terrex podczas jazdy na rowerze –  w chłodniejsze dni, lub gdy padało i sprawdziły się one także jako obuwie rowerowe. Co ciekawe dobrze współpracowały  także z pedałami SPD, nie ześlizgiwały się i umożliwiały normalną jazdę, oczywiście stosowałem ten patent bardzo żadko, tylko gdy wiedziałem, że w ciągu pochmurnego/chłodnego dnia będę miał znacznie więcej chodzenia niż jeżdżenia, a z wrodzonego lenistwa nie chciało mi się pakować do plecaka drugiej pary butów. Podczas pobytu w Patagonii zdarzało się, że przez kilka dni zdejmowałem je tylko do snu i mimo to nie miałem najmniejszych problemów ze stopami, nie nabawiłem się żadnych odcisków, ani odparzeń. Duża w tym zasługa odpowiedniej sztywności buta, który sklasyfikowałbym jako średnio twardy.

terrexsolo00005

Uważam, że Adidas Terrex Solo to naprawdę dobry wybór dla osób które poszukują pancernego buta podejściowego niemal na każde warunki. Mimo, że do niedawna Adidas nie kojarzył się z produktami outdoorowymi brak doświadczenia w tym obszarze nie przeszkodził mu na stworzenie naprawdę dobrego i uniwersalnego buta. Niestety w parze z jakością i funkcjonalnością buta idzie też cena – według oficjalnego cennika 649pln, ale zdarzyło mi się zobaczyć na jakiejś promocji Terrexy w bardzo korzystnej cenie 470pln, a po chwili wyszukiwania na allegro nawet za 459 (oczywiście używane znalazłem tańsze).
Prawie bym zapomniał! Informacja dla miłośników light&fast z naciskiem na light – buty w rozmiarze 42 2/3 ważą 470 gramów.

paprot