Himalaizm przez wielkie H. Nowa droga Czechów na południowo zachodniej ścianie Gasherbrum I

fot. Marek Holeček, Zdeněk Hák

Czescy wspinacze Marek Holeček i Zdeněk Hák w ciągu 8 dni wytyczyli, w stylu alpejskim, nową drogę na południowo zachodniej ścianie Gasherbrum I (8080m) w Karakorum.

Do tej pory na SW ścianie GI znajdowały się tylko 2 drogi. Jedna wytyczona w 2008 roku przez Rosjan Valerego Babanova and Viktora Afanasieva i oczywiście linia wytyczona przez duet Kurtyka-Kukuczka w 1983 roku.

Czesi nazwali drogę Satisfaction i dedykowali ją Zdenkowi Hrubemu, który zginął w 2013 roku podczas próby przejścia tej ściany.

Marek Holeček, Zdeněk Hák na przejście potrzebowali 6 dni i kolejnych dwóch na bezpieczne zejście do bazy. Trudności, które napotkali  w ścianie opisali jako ED+ (M7,WI5+) o średnim nachylenie 70°.

satisfaction
fot. Marek Holeček, Zdeněk Hák

Do tej pory na SW ścianie GI znajdowały się tylko 2 drogi. Jedna wytyczona w 2008 roku przez Rosjan Valerego Babanova and Viktora Afanasieva i oczywiście linia wytyczona przez duet Kurtyka-Kukuczka w 1983 roku.

To właśnie działania Wojtka Kurtyki i Jerzego Kukuczki stanowiły inspirację dla Marka Holecka, który pierwszą próbę poprowadzenia nowej drogi na tej ścianie podjął w 2009 roku. Marek chciał poprowadzić linię w centralnej części ściany. W 2009 wraz z Zdenkiem Hrubym rozpoczęli wspinaczkę po lewej stronie lodowego kuluaru w centralnej części ściany. Dotarli do wysokości 7500m skąd musieli się wycofać ze względu na dolegliwości zdrowotne Hrubego.

satisfaction3
fot. Marek Holeček, Zdeněk Hák

Kolejną próbę w tym samym składzie podjęto w 2013 roku. Podczas niej zginął Zdenek Hruby, który odpadł podczas przejścia kuluaru.

Marek Holecek nie zrezygnował jednak ze swojego marzenia i próbował w 2015 i w 2016 roku. Kolejno z Tomasem Petrecekiem i Ondrejem Mandulą. Pogoda nie była łaskawa i w 2015 atak zakończył się na wysokości 7400m. Rok później 300 metrów wyżej wspinacze zostali uwięzieni przez warunki atmosferyczne na 8 dni. Podczas zejścia Marek Holecek nabawił się groźnych odmrożeń, które leczył kolejne 6 miesięcy.

W tym roku kolejna próba zakończyła się sukcesem, co nie znaczy, że było łatwo. Kluczem do sukcesu okazało się przejście trudnego skalnego pasażu na wysokości 7700 metrów. Na wspinaczy czekał tam niezwiązany śnieg i kruchy granit. Aby przejść tą część drogi wspinacze często musieli zdejmować rękawiczki, aby znaleźć chwyty.

Przejście headwalla zajęło zespołowi 3 dni. W sumie podczas wspinaczki założyli 6 biwaków. 4 dni spędzili na pomiędzy 7400m a 8000 metrów. Ostatni biwak wypadł na wysokości 8000 metrów – tuż pod szczytem. Zespół schodził kuluarem Japońskim, w którym panowały bardzo trudne warunki, niezwiązany śnieg sięgający do pasa. Mimo zagrożenia lawinowego Czesi kontynuowali zejście kuluarem, nie mając alternatywy.

 

You might also like More from author