II Manewry Dryboonkrowe im. Joanny Wolf-Szczerby

1 grudnia podwarszawski Janówek stał się areną zmagań miłośników dziab z całej Polski. W imprezie organizowanej przez KW Warszawa wystąpiło 39 osób, w tym 6 kobiet. Chwilę po zakończeniu rejestracji zawodników manewry otworzył swoim przemówieniem prezes KWW Marcin Miotk, zaraz po nim głos zabrał Bogusław Szczerba, mąż Joanny Wolf-Szczerby, dziękując organizatorom za upamiętnienie Asi, oraz życząc wszystkim zawodnikom powodzenia i emocjonujących zawodów.

Bogusław Szczerba fot. A. Makarczuk

O tym, że właśnie emocji nie zabraknie wszyscy zgromadzeni tego dnia w Janówku mogli przekonać się już podczas półfinałów.Po wystąpieniu Bogusława mikrofon przejął sędzia główny, Tomek Klimczak. Przypomniał on zawodnikom, że czeka na nich 7 dróg eliminacyjnych, o trudnościach od D4+ do D8. Do półfinału męskiego awansuje 8 mężczyzn z największą liczbą punktów, a finał pań zostanie rozegrany pomiędzy 4 najlepszymi zawodniczkami.


Po kilku godzinach zmagań z drogami eliminacyjnymi wiadomo było kogo zobaczymy w półfinale panów, a także jaki będzie skład żeńskich finałów. W przerwie w rywalizacji obejrzeliśmy film o Joannie Wolf-Szczerbie,  publiczność oraz zawodnicy ogrzewali się przy ognisku, Ci którzy zakończyli swój start mogli spróbować przepysznego piwa warzonego przez naszego kolegę Juszę, lub tego które dostarczył Brytan.com.pl ;)


Po krótkiej przerwie rozegrany został półfinał mężczyzn, którzy musieli zmierzyć się z drogą Równowaga D8+/D9. Po widowiskowej walce najwięcej punktów zgromadzili: Andrzej Makarczuk, Robert Najman, Andrzej Marcisz, Leszek Iwan i to ich oglądaliśmy w finale.

Zanim emocje opadły rozpoczął się finał pań. Na drodze  Sandonato D7/D7+ zmierzyło się pięć zawodniczek. Liczna publiczność była świadkiem pasjonującej walki. Można powiedzieć, że trudność drogi finałowej została dobrana idealnie, tylko jedna zawodniczka doszła do topu, którym było wyjście na płytę, a była nią Agata Żak(trzecia w pierwszych manewrach), zaraz za nią uplasowały się Monika Prokopiuk i Justyna Kwiatkowska.

 

Finał Panów także rozgrzał publiczność. Przy żywiołowym dopingu, na drodze wycenionej na D9+/D10 panowie dawali z siebie wszystko, walczyli o każdą wpinkę przybliżającą ich do zwycięstwa. Ostatecznie Andrzej Makarczuk i Robert Najman zdobyli po 6 punktów, a Andrzej Marcisz i Leszek Iwan po 5. Po krótkich konsultacjach z zawodnikami organizatorzy postanowili nie przeprowadzać dogrywki, ale zsumować punkty z półfinału i finału. Po chwili wszystko było wiadome, zwycięzcą został Andzej „Makar” Makarczuk, drugie miejsce zajął Robert Najman, a trzecie ex aequo zajęli Andrzej Marcisz i Leszek Iwan. Warto wspomnieć, że 3/4 finalistów miało skończone 50 lat, manewry w 2013 zapowiadają się ciekawie, młodzież z pewnością będzie chciała odgryźć się starszym kolegom.

 

Finał mężczyzn nie był ostatnim akcentem tegorocznych manewrów. O godzinie 20 zawodnicy spotkali się w jednym z Warszawskich klubów na spotkaniu integracyjnym, które przeciągnęło się do późnych godzin nocnych :)

II Manewry Dryboonkrowe im. Joanny Wolf-Szczerby są niewątpliwym sukcesem organizatorów, rozegrane zostały niezwykle sprawnie, chyba najlepszym podsumowaniem  będą słowa Leszka Iwana:

Impreza była niesamowita! Jeszcze raz chciałbym podziękować chłopakom za to ile pracy włożyli w przygotowanie całych zawodów i dróg wspinaczkowych. Dzięki wam powstała perełka na skalę krajową i mam nadzieję że wszystkie inne imprezy będą brały II Manewry Dryboonkrowe za wzór zimowych zawodów.

Podczas trwania imprezy udało się zebrać 408,49 pln na tablicę upamiętniającą Joannę Wolf-Szczerbę.

Poniżej kilka zdjęć, zapraszamy także do obejrzenia zdjeć
Michała Leśniewskiego http://www.facebook.com/media/set/?set=a.3455078956152.112118.1846186099&type=1
oraz
Maćka Bryńskiego https://picasaweb.google.com/114825606349827031492/Manewry2012

 

You might also like More from author