Jednak koniec – pożegnanie z Nangą Adama Bieleckiego i Jacka Czecha

Jednak koniec. Jacek i Adam potwierdzili, że kończą wyprawę. Adam tak tłumaczy powody decyzji:

W ciągu dwóch ostatnich dni udało nam się ściągnąć cały sprzęt z powrotem do bazy. Wobec słabych prognoz pogody i mojej rannej dłoni oznacza to koniec wyprawy. Dostaliśmy od Nangi solidną lekcję pokory. Marzyliśmy o zdobyciu Nangi w czystym stylu alpejskim, ale pogoda nie dała nam żadnej szansy na  podjęcie ataku.

The-end-bieleckiczech

Kolejne pomysły na zdobycie góry kończyły się na tej samej niewielkiej wysokości z powodu pogody, problemów ze zdrowiem, bądź też urwanej liny. Walczyliśmy twardo, ale okazaliśmy się za słabi albo po prostu góra okazała się za silna. Cieszymy się, że wyprawa ta umocniła naszą przyjaźń i partnerstwo.

Sporo się nauczyliśmy. Jesteśmy zdrowi (nie licząc dłoni…). Coś czuję, że tu jeszcze wrocimy. Chyba złapalem bakcyla zimowej Nangi :) Dziękuję wszystkim dzięki, którym wyprawa ta była w ogóle możliwa. Przede wszystkim mojemu partnerowi Jackowi, a także trzeciemu członkowi zespołu, czyli Januszowi Bergerowi – naszemu menedżerowi. Mojej cudownej rodzinie. Wszystkim naszym sponsorom (STEGU!), patnerom medialnym i oczywiście WAM – naszym kochanym kibicom! Pozdrawiamy po raz ostatni  (w tym roku:) ) z bazy pod Nanga Parbat – Adam & Jacek

źródło: FB

You might also like More from author