Lodowy Puchar Świata UIAA w Saas Fee z dwójką naszych reprezentantów

W dniach 19-20 stycznia w szwajcarskim Saas Fee odbyły się pierwsze w tegorocznej edycji zawody Lodowego Pucharu Świata UIAA.

Zwyciężyli: Song HanNaRai (Korea) i Aleksiej Diengin (Rosja) oraz (w biegach): Jekatierina Fieoktistowa i Nikołaj Kuzowlew (oboje z Rosji). Poniżej kilka uwag i komentarzy na temat zawodów, ich przebiegu i rezultatów.

Saas Fee 01Panowie – prowadzenie („na trudność”).

Finałową ósemkę tworzyło pięciu Rosjan, Szwajcar, Francuz i … przedstawiciel Iranu, który zresztą stanął na podium. Ku powszechnemu zaskoczeniu, „żelazny” kandydat do złota, czyli Maksim Tomiłow, musiał tym razem zadowolić się drugim miejscem. Zwyciężył zasłużenie Aleksiej Diengin, chociaż po półfinale był dopiero piąty. Warto zwrócić uwagę na znakomity start Mohammadrezy Safdariana z Iranu – po eliminacjach był pierwszy w swojej grupie (wyprzedzając między innymi braci Tomiłowów), a po półfinałach był drugi. Wysoko mierzą także bracia Ladevant z Francji – tym razem starszy z nich, Tristan awansował do finału z trzeciego miejsca, chociaż w samym finale poszło mu gorzej. Pechowcem okazał się Nikołaj Primierow, który na drodze finałowej przegapił wpinkę, co spowodowało, że zajął dopiero ósme miejsce (po półfinale był trzeci ex aequo z Francuzem).

raw.
Aleksiej Diengin (Rosja)

Warto odnotować, że podczas przejścia drogi półfinałowej, Diengin i Safdarian popisali się bardzo widowiskowym dynamicznym przejściem trudnego trawersu (skok i strzał do klamy, rzadko oglądany we wspinaniu drytoolowym).

  1. Aleksiej Diengin (Rosja)
  2. Maksim Tomiłow (Rosja)
  3. Safdarian Korouyeh Mohammadreza (Iran)

Nasz reprezentant, Jan Mondzelewski zajął 24 miejsce w swojej grupie.

Pewną sensację wywołała także, rzadko spotykaną na zawodach UIAA, dyskwalifikacja zawodnika z powodu niewłaściwego sprzętu. Podczas sprawdzania poprawności wymiarów dziabek, okazało się ze sprzęt Gordona McArthura nie zmieścił się do przepisowego, nowego pudełka UIAA, co spowodowało natychmiastową dyskwalifikację Kanadyjczyka.

Panowie – czasówki

Tutaj oczywiście finał zdominowali Rosjanie (siedmiu w pierwszej ósemce, w tym wszystkie miejsca medalowe), ale godne odnotowania jest piąte miejsce Safdariana Mohammadrezy (tak, tak – tego samego, brązowego medalisty na trudność) i dziewiąte miejsce kolejnego wspinacza z Iranu – Mohsena Beheshti Rada. Dodatkowego smaczku dodaje to, że Safdarian po eliminacjach był na pierwszym miejscu, a ponadto do finału weszło ogółem trzech reprezentantów Iranu, tworząc następną w kolejności grupę po Rosjanach. Tym razem „nie przyżarło” Francuzom, a sensacyjny zwycięzca czasówek z L’Argentière-La-Bessée, czyli Tristan Ladevant (gdzie pokonał między innymi Kuzowlewa!), tym razem nie wszedł nawet do finału.

  1. Nikołaj Kuzowlew (Rosja)
  2. Anton Nemow (Rosja)
  3. Władimir Kartaszew (Rosja)

  1. Jan Mondzelewski (Polska)

Panie – prowadzenie („na trudność”)

Finał w Saas Fee należał bezdyskusyjnie do Koreanek. Song HanNaRai była po prostu najlepsza i to wszystko, co można powiedzieć o jej przejściu. Shin Woonseon sprawiała wrażenie nieco zdekoncentrowanej, ale przy jej klasie i tak wystarczyło na srebrny medal. Na trzecim miejscu uplasowała się Maria Tołokonina, która w jakiś zadziwiający (dla niej samej chyba też…) sposób spadła z jednego chwytów, gdy zastanawiała się nad kolejnym ruchem.

Ku pewnemu zaskoczeniu, z rosyjskiej ekipy do finału awansowała, oprócz Tołokoniny, jeszcze tylko Jekatierina Własowa (choć w półfinale było łącznie sześć Rosjanek). Liczbowo w finale przeważały Szwajcarki (trzy), choć samego występu nie mogą zaliczyć do udanych, zwłaszcza Petra Klingler, która spadła przed jeszcze pierwszą wpinką (w finale w takiej sytuacji  nie można powtarzać startu).

Podobnie, jak w przypadku finału panów, tak i tu należy odnotować obecność zawodniczki z Iranu – Zeinabkobry Moosavi, która po półfinale zajmowała świetne czwarte miejsce (ostatecznie była szósta).

Przy okazji nie sposób pominąć kwestii fatalnie ułożonej drogi eliminacyjnej pań. W rezultacie, po eliminacjach osiem zawodniczek zajmowało ex aequo 9 miejsce, a kolejnych osiem – miejsce 17, przy czym różnica między dziewiątą a dwudziestą czwartą zawodniczką wynosiła 0,001 (jedną tysięczną!) punktu. Takie sytuacje nie powinny zdarzać się na zawodach tej rangi.

raw.
Song HanNaRai (Korea)

Sędziowie, mając do wyboru ograniczenie liczby półfinalistek do 16 lub rozszerzenie do 24, wybrali ten pierwszy wariant. Niestety, oznaczało to, że do półfinału nie zakwalifikowała się również Olga Kosek (nominalnie na miejscu siedemnastym).

  1. Song HanNaRai (Korea)
  2. Shin WoonSeon (Korea)
  3. Maria Tołokonina (Rosja)

  1. Olga Kosek (Polska)

Panie – czasówki

Podobnie, jak w przypadku czasówek męskich, dominacja Rosjanek była wyraźna. Dość powiedzieć, że najlepsza przedstawicielka innej nacji – Francuzka Marion Thomas – była dopiero ósma. O pierwsze miejsce walczyły dwie Jekatieriny – Fieoktistowa i Koszczejewa, wyraźnie lepsze od reszty stawki. Po eliminacjach prowadziła Koszczejewa, ale w finale „kirowska błyskawica” Fieoktistowa, pokonała ja o 0,18 sekundy.

Olga Kosek, po jesiennych treningach w Kirowie, pod okiem właśnie Fieoktistowej, wyraźnie poprawiła technikę i zajęła całkiem przyzwoite 13 miejsce (oby była to „szczęśliwa trzynastka”).

  1. Jekatierina Fieoktistowa (Rosja)
  2. Jekatierina Koszczejewa (Rosja)
  3. Natalia Bielajewa (Rosja)

  1. Olga Kosek (Polska)
Olga Kosek speed
Olga Kosek

Za tydzień kolejne zawody – tym razem w Rabenstein.

Przemek Kosek

 

You might also like More from author