Łukasz Dudek
Pandemonium powtórzone!

Wiadomością dnia, ale także całego sezonu w polskim wspinaniu jest powtórzenie przez Łukasza Dudka (8a.pl; portalgorski.pl) legendarnej linii autorstwa Rafała Moucki – Pandemonium VI.8 na Gołębniku w Podzamczu!

Rafał przeszedł Pandemonium w 2001 roku i już wtedy dał do zrozumienia, że to może być jego najtrudniejsza autorska realizacja i choć stopień VI.8 pojawił się z czasem także przy trzech innych jego liniach, od pewnego czasu stało się jasne, że to właśnie Pandemonium będzie stanowiło największe wyzwanie dla powtarzających. Niedaleko Gołębnika znajduje się Okręt, na którym w 2012 roku Michał Jagielski powtórzył inną linią Rafała – Arachnofobię VI.8 i potwierdził trudności. Dwie pozostałe VI.8: Sen Astralny Mental Terror (obie w Podlesicach) powtórzył Łukasz Dudek i zaproponował niewielką korektę do VI.7+.

Łukasz Dudek na Pandemonium; Gołębnik, Podzamcze  fot. Przemek Mizera
Łukasz Dudek na Pandemonium; Gołębnik, Podzamcze fot. Przemek Mizera

Pandemonium przez ostatnie 13 lat było próbowane przez kilku zawodników, jednak nikomu nie udało się skompletować dolnego – kluczowego odcinka. Składa się na niego około 10-12 ruchów po obłych miskach w sporym przewisie z kluczowym wejściem (strzałem) w fakera na podchwyt i siłowym wyjściem z niego. Po fakerze teren nie odpuszcza i trzeba mocno się spinać na niewygodnych stopniach, po drodze wykonując wpinki. Sekwencja kończy się w wygodnym reście… Jak sam Łukasz podkreśla – ten odcinek ma charakter… wytrzymałościowy! Mimo, że do wykonania jest relatywnie niewiele ruchów, to trzeba je zrobić jeden po drugim, dość dynamicznie i precyzyjnie, a wspinanie po prostu nabija. Następny odcinek drogi jest zdecydowanie łatwiejszy – mimo że trzeba się wspinać technicznie, to dla kogoś, kto przeszedł dolną część, nie stanowi on wyzwania. Po pokonaniu kilku metrów znowu następuje rest i dla smaczku pozostaje jeszcze czujne dojście do zjazdu.

Łukasz oglądał Pandemonium jakiś czas temu, a na poważnie zajął się drogą na wiosnę tego roku i od razu był bardzo bliski poprowadzenia. Jednak przeciążenie fakera, a także pogarszające się warunki spowodowały przerwę w próbach.

Warto przypomnieć, że w 2010 roku Łukasz na pobliskiej Wielkiej Cimie przeszedł swoją autorską VI.8: Made In Poland.

Zanim Łukasz zabierze głos w kwestii trudności Pandemonium zacytuję smsa, którego mi przysłał po przejściu:

Czołem, droga zrobiona. Nie powiem, że lekko poszło. Pozostało jeszcze skompletować resztę VI.7mek i można kończyć „karierę” :-)

Przyłączając się do gratulacji dla Dudera mam nadzieję, że co do ostatnich trzech słów Łukasz nie dotrzyma słowa! Wrażenia Łukasza z walki na Pandemonium najlepiej oddaje wpis na Portalu Górskim:

http://www.portalgorski.pl/blogi/post/pandemonium#readmore

(trz)

You might also like More from author