Za nami ostatnie zawody tegorocznej edycji Lodowego Pucharu Świata, będące zarazem Mistrzostwami Europy. Czas na krótkie podsumowanie.
Najpierw nietypowo – zaczniemy od wyjaśnienia zabawnej wątpliwości, jaka pojawiła się w związku z lokalizacją ostatnich zawodów. Otóż Ufa, stolica Republiki Baszkortostanu, jako miasto położone na zachód od Uralu, geograficznie znajduje się w Europie. Zatem miała pełne prawo być gospodarzem Mistrzostw Europy.
Warto też podkreslić, że był to debiut Ufy jako miejsca zawodów Lodowego Pucharu Świata UIAA (poprzednie zawody na terenie Federacji Rosyjskiej przeprowadzano w Kirowie).
Przejdźmy jednak do samej imprezy. Tak, jak można się było spodziewać, gospodarze dołozyli starań, aby zdominować te zawody pod względem sportowym. Zarówno liczebnie, jak i jakościowo – ich zawodniczki i zawodnicy to wszak ścisła światowa czołówka. Zawody w Ufie rozgrywano też – odmiennie niż wcześniejsze w tym roku – w formule „bulderingu”, która jest stosunkowo popularna w Rosji i, w odróżnieniu od „na trudność”, czy „na czas”, mogła być najlepiej scharakteryzowana określeniem „na dorżnięcie”.
Jaka by to jednak nie była formuła, nie stanowiła przeszkody dla najlepszych. Wśród pań klasę w finale pokazała Masza Tołokonina, która na pięciu drogach zaliczyła cztery topy, Drugie miejsce wywalczyła Mariam Filippowa, a trzecie Nadzieżdża Galliamowa. Tuż za podium znalazły się kolejno Lucie Hrozova (Czechy), Angelika Rainer (Włochy) i Petra Klingler (Szwajcaria). Siódme miejsce zajęła Koreanka Shin WoonSeong, a ósme kolejna Rosjanka Ludmiła Badalian.

Wśród panów walka o pierwsze miejsce rozegrała się w rodzinie. Zasłużenie zwyciężył Maksim Tomiłow, jako jedyny osiągając pięć topów na pięciu drogach. Drugie miejsce zajął jego brat Aleksiej Tomiłow, a trzecie Koreańczyk Park HeeYong. Czwarte i piąte miejsca zajęli kolejni Rosjanie – Nikołaj Kuzowlew i Radomir Proszczeno. Szósty był Ukrainiec Walentin Sypawin, a dwa ostatnie miesca w finałowej ósemce zajęli – odpowiednio – Aleksiej Diengin i Jewgienij Kumiejko.

Kolejny udany, choć zarazem pechowy start odnotowała nasza debiutantka w tegorocznym Pucharze – Olga Kosek, znowu awansując do półfinału (wspomnianym pechem było rozcięcie sobie łuku brwiowego podczas zawodów eliminacyjnych). Wygląda na to, że Ola „zadomowiła się” już na dobre w połowie stawki światowej czołówki. Gratulując naprawdę dobrego debiutu, trzymamy kciuki za jeszcze lepsze miejsca w przyszłorocznym Pucharze.
Po zawodach w Ufie jasna stała się tez sytuacja w klasyfikacji generalnej. Lodowy Puchar Świata 2014 trafił do Maszy Tołokoniny (Rosja), która wyprzedziła Włoszkę Angelikę Rainer i Koreankę Shin WoonSeon. Ola Kosek (startująca w trzech zawodach z pięciu) zajeła ostatecznie 17 miejsce wśród 60 sklasyfikowanych zawodniczek.
Wśród panów podium Pucharu wyglądało podobnie, jak po zawodachw Ufie, z tą róznicą, że tym razem zwycięzcę Maksima Tomiłowa (Rosja) i zajmującego trzecie miejsce jego brata Aleksieja Tomiłowa, rozdzielił Koreańczyk Park HeeYong.
Lodowy Puchar Świata 2014 już za nami – czas wracać w góry. Sezon zimowy jeszcze się nie skończył…