Olga Kosek Mistrzynią Słowacji! Jan Straka nowym Królem słowackiego drytoolingu.

Olga Kosek na drodze finałowej

W sobotę, 5 grudnia na sztucznej ścianie K2 w Bratysławie rozegrano międzynarodowe zawody, będące zarazem drugą edycją Pucharu Słowacji w Drytoolingu oraz otwartymi Międzynarodowymi Mistrzostwami Słowacji w tej dyscyplinie sportu. Piękny sukces odniosła Olga Kosek (AKG Łódź, 8a.pl, Rzeszowska Kuźnia Szpeju, M5), która została Mistrzynią Słowacji w drytoolingu (pierwszy raz tytuł ten zdobyła Polka).
Wśród panów, po wspaniałej walce, nowym Mistrzem Słowacji został Jan Straka.

Olga Kosek na drodze finałowej
Olga Kosek na drodze finałowej

Międzynarodowe Mistrzostwa Słowacji rozwijają się z roku na rok. Imponuje zarówno liczba zawodników, jak ich klasa. W tym roku na starcie stanęło 45 „chlapów” z 7 krajów (Słowacja, Czechy, Łotwa, Polska, Słowenia, Chorwacja, Węgry) i 8 „bab” z 3 krajów (Słowacja, Czechy, Polska). Z Czech i Słowacji zameldowała się cała czołówka, bardzo silna była ekipa bałkańska z Janezem Svoljšakiem (b. mistrz świata juniorów) na czele, a honoru naszych drytoolowców bronili Olga Kosek, Jędrzej Jabłoński (KW Warszawa) i Jan Mondzelewski (Rzeszowska Kuznia Szpeju).

Na zawodników czekały cztery drogi eliminacyjne – trzy w tradycyjnej „drytoolowej” części obiektu (na pięterku) i jedna (droga nr 2) w nowo wyremontowanej części hali, imponującej wielkością:
Droga Nr 1 (M5), pokonywana na wędkę, dla wiekszości uczestników rozgrzewkowa
Droga Nr 2 (M6), długa, testująca wytrzymałość i zapas siły
Droga Nr 3 (M7), dość powszechnie uznawana za łatwiejszą od drogi 2
Droga Nr 4 (M8/9), będąca prawdziwym selektorem (nie dość, że najtrudniejsza, to jeszcze z najkrótszym, czterominutowym limitem czasu na przejście).

Wśród pań, bardzo szybko dało się zauważyć znaczny dystans między czołową trójką, a pozostałymi, przy czym równocześnie z drogi na drogę rosła przewaga Oli nad konkurentkami. Ostatecznie Ola skończyła eliminacje na miejscu pierwszym (z rezultatem 32,76 pkt). Druga była Linda Synaková (25,68 pkt), a trzecia – Maja Šoltésová (20,61). Organizatorzy zdecydowali, ze finał rozegrany zostanie tylko między tymi trzema zawodniczkami.

Zupełnie inaczej potoczyły sie losy eliminacji męskich, w których siedmiu zawodników osiągneło komplet punktów. O awans do finału otarl się Jędrzej Jabłoński, który zajął po eliminacjach dziewiąte miejsce (przegrał awans o jedną wpinkę z Tomasem Indrą). Może zaważył na tym incydent techniczny – urwanie chwytu na drodze nr 4 i konieczność jej powtarzania. Jan Mondzelewski, debiutujący w Mistrzostwach Słowacji, zajął solidne 15 miejsce (ex aequo z Ladislavem Petrasem) na 45 sklasyfikowanych.

Droga finałowa zaskoczyła wszystkich – czegoś takiego jeszcze nie było. Mniej więcej w jej połowie na zawodników czekał wiszący „sopel”. Po zahaczeniu dziabki o otwór w soplu, ów … ruszał w dół i niczym winda zwoził delikwenta ładnych parę metrów do kolejnego chwytu, na który należało się „przesiąść” w trakcie zjeżdżania! Z tego chwytu kontynuowało się drogę na wierzchołek ściany. Sama droga miała trudności godne finału, skąpo rozmieszczone chwyty, a jeszcze przed soplem trzeba było wykonać efektowny przechwyt z luźno wiszącej belki.
Na drodze tej rozgrywano finał meski i kobiecy, przy czym panie startowały wprost w ścianę, a panowie mieli dołożony jeszcze startowy odcinek trawersu po desce.

Dla Lindy i Maji, przeszkodą nie do pokonania pokazał się ów przechwyt z belki. Tu lepsza okazała się Maja, wyprzedzając Lindę o 0,009 punktu. Wszyscy w napięciu czekali na start Olgi, która szła dość powoli, bardziej koncentrując się na tym, by nie popełnić błędu niż na próbie wyżyłowania rezultatu. Przy potężnym dopingu publiczności przeszła przechwyt z dyndającej belki na steinpullera i kiedy wpięła się w kolejny przelot, już było jasne, kto jest tegoroczną mistrzynią.

Wśród panów, większość finalistów nie miała problemu z dojściem do sopla. Po zaliczeniu „windy” zaczynał się wyścig do topu. Jako pierwszy najbliżej sukcesu byl Chorwat Damir Behlic, któremu tuz przed topem skończył się czas. Po nim ruszył Jan Straka i w znakomitym stylu i czasie doszedł na górę. Następny z kolei Juraj Švingal dokonał podobnego wyczynu i szczerze mówiąc, bez stopera trudno było ocenić, który z nich zrobił to szybciej. Ostatni startujący – Janez Svoljsak również doszedł do topu, ale zbyt dużo czasu stracił na desce startowej i na przechwycie z dyndającej belki.
Ostatetcznie, po sprawdzeniu czasów okazało się, że finał wygrał Jan Straka przed Jurajem Švingalem i Janezem Svoljšakiem.

Od lewej: Linda Synakova, Olga Kosek, Maja Soltesova
Od lewej: Linda Synakova, Olga Kosek, Maja Soltesova

Wyniki pań:
1. Olga Kosek
2. Maja Šoltésová
3. Linda Synaková

Od lewej: Janez Svoljsak, Jan Straka, Juraj Svingal
Od lewej: Janez Svoljsak, Jan Straka, Juraj Svingal

Wyniki panów:
1. Jan Straka
2. Juraj Švingal
3. Janez Svoljšak
4. Damir Behlic
5-6. Radek Lienerth
5-6. Anton Suchy
7. Tomas Indra
8. Jozef Lesko

9. Jędrzej Jabłoński

15. Jan Mondzelewski

Finaliści i finalistki
Finaliści i finalistki

Wkrótce materiał filmowy z Mistrzostw. A za tydzień kolejne zawody drytoolwe – Memoriał Bartka Olszańskiego i pierwsze zawody Lodowego Pucharu Świata UIAA w Bozeman (USA).

You might also like More from author