Pogoda na Shisha Pangmie nie rozpieszcza: zespół rozpoczyna ostateczne odliczanie

Benedikt Böhm, Sebastian Haag i Andrea Zambaldi ukończyli proces przygotowań pod największe sportowe wyzwanie ich życia. Po stabilizacji warunków pogodowych rozpoczynają finalną siedmiodniową akcję: cel nr 1 – szczyt Shisha Pangma.

dynafit2807
Sebastian i Benedikt w Bazie pod Shisha Pangmą (fot. DYNAFIT)

Wyprawa DYNAFIT Double 8 nabiera rozpędu. Po miesiącu przygotowań, zespół ukończył właśnie proces aklimatyzacji, podczas którego trzy razy przebywał powyżej 7000 m w celu sprawdzenia warunków śniegowych oraz nabrania pewności w kwestii użytkowania sprzętu. Chłopaki podjęli nawet pierwszą próbę rozpoczęcia akcji i zdobycia Shisha Pangmy, w ramach której udało im się dotrzeć do Obozu III (7300 m n.p.m.). Niemiłym zaskoczeniem i jednocześnie przeszkodą nie do pokonania okazały się natomiast warunki panujące powyżej 6800 m – góry śniegu i co za tym idzie, wyczerpujące torowanie zniweczyły oryginalne plany zespołu. Przez ostatnie kilka dni warunki na Shisha Pangmie uległy pogorszeniu, pojawiło się również wysokie ryzyko lawinowe. Przebywający w bazie wysuniętej na 5600 m Benedikt, Sebastian i Andrea analizują prognozy i gdy tylko pojawi się szansa na bezpieczne wyjście, rozpoczną finalną siedmiodniową część wyprawy.

dynafit2806

Nieocenioną pomocą okazał się dla zespołu Sherpa Norbu – założyciel agencji wyprawowej Wild Yak, sześciokrotny zdobywca Everestu oraz pierwszy Sherpa, który zjechał na nartach z 8000 m n.p.m.. Benedikt i Sebastian poznali Norbu podczas wyprawy na Manaslu w 2007 roku. Spotkanie to dało początek wieloletniej, serdecznej przyjaźni, która sprawiła, że Norbu postanowił wesprzeć zespół swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno podczas przygotowań, jak i całej akcji.

dynafit2801
Baza pod Shisha Pangmą (fot. DYNAFIT)

Do obejrzenia jest już ostatni zapis filmowy z przygotowań członków wyprawy:

http://www.youtube.com/watch?v=Me3zzkX0GBQ&feature=youtu.be&list=PLISzBrL2ws22CKV7KTc1wBFrje2u935sC

Najświeższe informacje znajdują się na stronie internetowej projektu, gdzie również pojawiać się będą regularne aktualizacje informujące o postępie zespołu w przypadku rozpoczęcia akcji:

http://expedition-double8.dynafit

***

Double 8 ta to planowany od dawna projekt sportowców DYNAFIT, Benedikta Böhma i Sebastiana Haaga, którzy od 2005 roku realizują kolejne cele w stworzonej przez siebie dyscyplinie speed-ski mountaineeringu. Zaplanowana na okres od 20 sierpnia do 4 października wyprawa zakłada zdobycie i zjazd ze szczytu dwóch gór wchodzących w skład Korony Himalajów – Shisha Pangmy (8013 m n.p.m.) i Cho Oyu (8201 m n.p.m.). Ponadto, Böhm i Haag planują pokonać dystans między obiema bazami – 170 km wiodące głównie żwirowymi szlakami słabej jakości o maks. 15% nachyleniu – wyłącznie w niezmotoryzowany sposób – na rowerach górskich i w butach biegowych. Tu wyzwaniem będzie nie tylko dystans i teren, ale również wysokie różnice temperaturowe o wartości do 40°C, które występują pomiędzy szczytami i równiną Tingri i do których organizm musi przyzwyczaić się w krótkim okresie czasu.

WYPRAWA NAPĘDZANA WYŁĄCZNIE SIŁĄ MIĘŚNI: 240 km i 6500 m przewyższenia w 7 dni

Cała siedmiodniowa akcja będzie miała miejsce prawdopodobnie podczas dwóch ostatnich tygodni wyprawy. Po udanej aklimatyzacji, zespół zamierza działać według następującego planu:

DZIEŃ 1:              Start z bazy wysuniętej pod Shisha Pangmą ok. godz. 18:00 w celu dokonania

szybkiego wejścia (max. 24 godziny akcji) (8013 m n.p.m.)

DZIEŃ 2:              Powrót do bazy wysuniętej pod Shisha Pangmą (5600 m n.p.m.)

DZIEŃ 3:              Zejście do bazy głównej (5000 m n.p.m.)

DZIEŃ 4:              Pokonanie odcinka z bazy do Tingri (4300 m n.p.m.) na rowerach górskich

DZIEŃ 5:              Pokonanie odcinka z Tingri do obozu pośredniego pod Cho Oyu (5300 m n.p.m.)

DZIEŃ 6:              Wyjście z obozu pośredniego do bazy wysuniętej pod Cho Oyu (5700 m n.p.m.)

DZIEŃ 7:              Wieczorny start w celu dokonania szybkiego wejścia na Cho Oyu (max. 24 godziny akcji) (8201 m n.p.m.)

DZIEŃ 8:              Powrót do bazy wysuniętej (5700 m n.p.m.)

 

trasa_dynafit
Shisha Pangma//Cho Oyu – trasa (pic.: Google Earth) 

***

Shisha Pangma – Położona w rejonie Langtang Himal Shisha Pangma, której sanskrycka nazwa oznacza Miejsce Świętych, to jedyny ośmiotysięcznik znajdujący się całkowicie na autonomicznym terytorium Tybetu. W języku tybetańskim góra znana jest pod nazwą Grań nad Trawiastą Równiną (shisha – grzebień, pangma – nad trawiastą równiną), co w pełni odpowiada widokowi, jaki ukazuje się oczom przybysza z północy. Z wierzchołkiem środkowym sięgającym 8013 m n.p.m. i głównym na wysokości 8027 m n.p.m., Shisha Pangma to najniższy z grupy czternastu ośmiotysięczników. Znaczna część drogi na jej szczyt prowadzi przez strome śnieżne i lodowe ściany o solidnym 30-stopniowym nachyleniu, które może znacznie zwiększać się na krótkich odcinkach oraz przez połacie usiane skałami. Względnie długi dystans, jaki dzieli szczyt ośmiotysięcznika od bazy sprawia również, że Shisha Pangma to idealny cel zarówno do wspinania, jak i zjazdu na nartach.

 

Cho Oyu – Mierzące 8201 m n.p.m. Cho Oyu to szósty co do wysokości ośmiotysięcznik. Nazywany w języku tybetańskim Turkusową Boginią, znajduje się w rejonie Khumbu i jest bezpośrednim sąsiadem Mt. Everestu. Droga na położony na granicy chińsko-nepalskiej szczyt w dużej mierze prowadzi przez strome śnieżne i lodowe ściany o 50-stopniowym nachyleniu, czyli niemalże stworzone do zjazdów. Jednakże obiektywnie rzecz biorąc, należy pamiętać, że tak naprawdę żaden z ośmiotysięczników nie został stworzony do jazdy na nartach, a sama wspinaczka to przygoda wymagająca powagi, najwyższej koncentracji i perfekcyjnego przygotowania.

 

***

 

Benedikt Böhm i Sebastian Haag – Extremalna przygoda z dawką ekscytującej szybkości

 

Obaj dali o sobie znać już wcześniej, w 2005 roku, kiedy to rozpoczęli swoją przygodę ze zdobywaniem szczytów w Karakorum i Himalajach w szybkim stylu. Nigdy z dodatkowym tlenem, zawsze z minimalną ilością sprzętu. Wszystko po to, by wejść i zejść najszybciej jak to tylko możliwe, oczywiście z nartami na nogach. Styl „speed-ski” nie uznaje dodatkowego sprzętu. W 2005 roku młodzi alpiniści i przyjaciele, Böhm i Haag wyruszyli na swoją pierwszą wyprawę. Dokonując szybkich wejść na Gasherbruma II (8035 m n.p.m.) i Mustagh Atę (7546 m n.p.m.) wraz ze zjazdami, zespół z Monachium dał początek zupełnie nowej dyscyplinie w dziedzinie wspinaczki wysokogórskiej.
Z następnych wypraw na Broad Peak (8051 m n.p.m.) w 2009 roku oraz na Manaslu (8136 m n.p.m.) w latach 2007 i 2012, nie tylko wrócili z kolejnymi sukcesami w postaci zdobytych szczytów, ale również wzbogaceni o ekstremalne doświadczenia. Dziś, Sebastian i Benedikt pozostają symbolem doskonałego połączenia szybkiej wspinaczki i jeszcze szybszych zjazdów w strefie śmierci. Jednak te rewelacyjne osiągnięcia nie spotykałyby się pewnie z tak entuzjastyczną reakcją odbiorców, gdyby nie autentyczność Benedikta i Sebastiana jako sportowców oraz ich niepohamowana pasja do narciarstwa wysokogórskiego.

You might also like More from author