Doliną Prądnika

0

długość trasy: 44,4 km, czas: ok 4 godzin

Niezwykle malownicza trasa biegnąca najsłynniejszą jurajską doliną – Doliną Prądnika. Zaczyna się w Naramie i przebiega przez okolice Skały z rozległymi widokami pofalowanej Jury. Następnie trasa zjeżdża do Doliny Prądnika w rejonie Pieskowej Skały, przejeżdża przez Ojców i wraca do Krakowa widokowym grzbietem przez Giebułtów. Zaletą tego pomysłu jest to, że nie trzeba dwukrotnie jechać tą samą drogą, co miałoby miejsce, gdybyśmy jechali z Krakowa do Ojcowa i z powrotem.

START: Narama, pętla autobusowa               

Na miejsce startu docieramy autobusem linii 257 z pętli na Kleparzu. Można dotrzeć tam również dwiema innymi liniami jadącymi przez sąsiednie miejscowości – 237 do Owczar (czeka nas jednak wtedy kilkusetmetrowy, stromy podjazd) bądź też 277 do Kozierowa, gdzie wysiadamy na przystanku Kozierów Skrzyżowanie (tutaj także musimy się przygotować na niedługi podjazd).

Atrakcje po drodze:

Pieskowa Skała

Historia zamku w Pieskowej Skale sięga XIV w., jednak dzisiejszy wygląd zawdzięcza on późniejszym przebudowom – w XVI w. Jest to jedyny zachowany w tak doskonałym stanie zamek na szlaku Orlich Gniazd. Na przestrzeni dziejów rezydencja wielokrotnie zmieniała właścicieli, a od lat 60. XX w. mieści się tu jeden z oddziałów muzeum wawelskiego. Zamek ma szczęście do produkcji filmowych, „grał” m.in. w Janosiku, Stawce większej niż życie i Ogniem i mieczem.

dreamstime_2307539_600px

U stóp warowni ciągnie się łańcuch pięciu przepływowych stawów rybnych. System ten stanowił od XV w. miejsce hodowli karpi, szczupaków i karasi. Obecnie nie pełnią one już swojej pierwotnej funkcji, lecz są ostoją licznych na terenie OPN płazów (traszek i ropuch).

W pobliżu znajduje się jeden z symboli Jury i Doliny Prądnika – wapienna Maczuga Herkulesa.

Ojców

Utworzony 14 stycznia 1956 r. Ojcowski Park Narodowy to rejon niemal legendarny. Nazywany „polską Szwajcarią” zachwyca spokojem i specyficznymi warunkami klimatycznymi. Już w 2. poł. XIX w. stał się miejscem, które licznie zaczęli odwiedzać artyści i poeci poszukujący tu natchnienia. Najcenniejsze bogactwo tego miejsca to przede wszystkim niesamowicie różnorodne formy morfologiczne – strome wąwozy o głębokości dochodzącej do 100 m, malownicze dolinki, przez które płyną liczne potoki, wspaniałe ostańce skalne stanowiące typowy element krajobrazu Jury i wreszcie jaskinie. Na terenie parku znajdują się dwie największe doliny – Prądnika i Sąspówki, do których dołączają liczne, najczęściej bezwodne doliny boczne. Do najsłynniejszych obiektów przyrodniczych parku należą Brama Krakowska, Maczuga Herkulesa i jaskinie – Łokietka oraz Ciemna. Z obiektów architektonicznych największą atrakcją są ruiny zamku w Ojcowie, zamek w Pieskowej Skale oraz zabytkowa zabudowa Ojcowa.

Kraków, Dworek Białoprądnicki – koniec trasy

Początki zabytku sięgają 1. poł. XVI w. Rezydencję w stylu renesansowej willi włoskiej wzniósł kanclerz wielki koronny, biskup krakowski Samuel Maciejowski. Całe założenie, wraz z otaczającym parkiem, było w następnych wiekach wielokrotnie przebudowywane – rozbudowywane, niszczone i następnie odnawiane, a także upraszczane. Od początku istnienia dwór był ośrodkiem kultury wysokiej i myśli postępowej – dość powiedzieć, że bywali tu m.in. Mikołaj Rej i Jan Kochanowski, a w czasach nam bliższych pracownię prowadził Jacek Malczewski. W latach 70. XX w. zniszczony obiekt oficjalnie oddano kulturze. Od tej pory jest on siedzibą Centrum Kultury „Dworek Białoprądnicki”, odbywają się tu koncerty, wystawy, spotkania i warsztaty literackie, wykłady, spektakle teatralne i zajęcia dla dzieci.

SZCZEGÓŁOWY OPIS TRASY:

Zaczynamy na pętli autobusowej w Naramie, znajdującej się tuż obok tamtejszej remizy. ­Jedziemy zgodnie z oznakowaniami czarnego szlaku rowerowego w kierunku kościoła (na północ) i docieramy do drogi wiodącej z Zielonek przez Wolę Zachariaszowską do Iwanowic. Skręcamy na niej w lewo i docieramy do skrzyżowania w Krasieńcu Starym, tuż obok remizy. Skręcamy tu raz jeszcze w lewo, w kierunku Rzeplina.

Po dotarciu do Rzeplina skręcamy w prawo i mijamy XIX-wieczny, odrestaurowany dwór otoczony niedużym parkiem. Po chwili odbijamy w lewo, objeżdżając park od wschodniej i północnej strony. Około 150 m za parkiem jedziemy w prawo asfaltową drogą w stronę Stoków. Droga po chwili zamienia się w szutrową i biegnie przez pola. Odcinek ten jest szczególnie malowniczy w okresie, gdy pola pokrywają łany zbóż.

Docieramy do Stoków i wjeżdżamy na asfalt, kierując się w stronę Skały. Ponownie czekają nas fantastyczne widoki szerokich pól i okolicznych wzniesień. Docieramy do drogi nr 773 i skręcamy na niej w lewo. Jednak już po 100 m skręcamy w prawo, w ulicę Polną. Mijamy dwie przecznice w lewo i na zakręcie skręcamy w prawo, wjeżdżając na szutrową drogę do wsi Sobiesęki. Jedziemy teraz ulicą między domami, pokonujemy podjazd, a następnie zjeżdżamy w dół. Musimy jednak być czujni, gdyż w trakcie zjazdu odbijamy w lewo boczną szutrową drogą przez Las Dębowiec, zgodnie z oznakowaniami niebieskiego szlaku pieszego. Droga jest jednak bardzo wyraźna i raczej trudno ją przegapić. Docieramy przez las do asfaltu i ­jedziemy w kierunku Wielmoży.

Po przekroczeniu drogi nr 794 mijamy kościół, nieco dalej szkołę, a następnie skręcamy w pierwszą asfaltową drogę w lewo. Czeka nas po raz kolejny krótki, dość stromy podjazd. W tym miejscu, jeśli nie chcemy jechać do zamku w Pieskowej Skale, możemy odbić w lewo za znakami niebieskiego szlaku rowerowego, aby przejeżdżając przez Dolinę Zachwytu, wyjechać obok Wdowich Skał w Dolinie Prądnika. Nasza trasa stanie się wtedy krótsza, jednak trzeba pamiętać, iż poruszać się będziemy po drodze gruntowej, na której w jednym miejscu trzeba będzie najprawdopodobniej sprowadzić rower w dół. Jeśli jednak jedziemy zgodnie z naszą podstawową trasą, wtedy po pokonaniu podjazdu skręcamy na rozjeździe w prawo i kierujemy się wzdłuż linii lasu, wyznaczającej granice Ojcowskiego Parku Narodowego.

Ojców zamek

Czeka nas teraz stromy zjazd do Pieskowej Skały, gdzie stoi jeden z najcenniejszych zabytków polskiego renesansu. Ci, którzy pamiętają serial Janosik, od razu rozpoznają charakterystyczny widok siedziby serialowego hrabiego Horvatha. Dojeżdżamy do głównej drogi prowadzącej ze Skały do Olkusza i skręcamy na niej w lewo. Przy stawach rybnych znajdujących się po lewej stronie drogi warto zatrzymać się i spojrzeć na wspaniałą warownię – Zamek w Pieskowej Skale.

Przed nami atrakcyjny odcinek wiodący dnem Doliny Prądnika. W kilku miejscach mijamy zabytkowe młyny, a droga wije się pośród wapiennych ścian. W miejscu, w którym z lewej strony dochodzi niebieski szlak rowerowy, znajduje się wejście do Doliny Zachwytu (jedna z możliwych opcji naszej trasy). Wzdłuż drogi biegną także oznakowania czerwonego szlaku pieszego, który prowadzi m.in. do Pustelni Błogosławionej Salomei. To bardzo urokliwe, ustronne miejsce, w którym po śmierci swojego męża, króla halickiego Kolomana, zamieszkała siostra Bolesława Wstydliwego. Chwilę dalej mijamy odbicie do Skały i wjeżdżamy na najbardziej ruchliwy odcinek trasy. Trzeba naprawdę uważać, szczególnie jeśli jest weekend, gdyż wtedy spotkać tu można setki samochodów, które spokojne i zaciszne miejsce przekształcają w hałaśliwy bazar. Ruch utrzymuje się aż do Ojcowa, gdzie pod zamkiem znajduje się duży parking. Mijamy jeszcze po drodze cztery zabytkowe młyny, których nazwy świadczą o dawnych właścicielach – Katarzyńskich, Mosura, Boronia oraz Tarnówki. Docieramy do Ojcowa, gdzie na prawo od drogi znajduje się podejście pod ruiny zamku, a nieco dalej siedziba ­Ojcowskiego Parku Narodowego.

Chapel on water - Ojcow.

Od centrum Ojcowa jedziemy główną drogą na południe, jednak możemy także zjechać w prawo, na drogę prowadzącą przez środek wsi. Dzięki temu z bliska będziemy mogli zobaczyć ­zabytkowe wille, nawiązujące stylem do tzw. architektury szwajcarskiej. Zobaczymy także wylot Doliny Sąspowskiej, a także ojcowskie stawy hodowlane. Finał obu rozwiązań jest jednak taki sam – znajdziemy się przy tzw. Bramie Krakowskiej, wspaniałej skalnej bramie złożonej z dwóch wapiennych skał mierzących po 15 m. Kilkanaście metrów dalej zaczyna wznosić się zamknięta obecnie dla ruchu samochodowego droga, wiodąca wąwozem Korytania. W lewo zaś, tuż obok Źródła Miłości, biegnie droga asfaltowa. Droga ta aż do Januszowic biegnie równolegle do rzeki Prądnik, tylko na kilku odcinkach nieznacznie oddalając się od niej.

Podczas jazdy doliną dwukrotnie przekroczymy Prądnik. Droga wije się malowniczo, dzięki czemu mamy możliwość podziwiania różnych zakątków doliny. Ten odcinek trasy ma długość 5 km i biegnie zgodnie z oznakowaniem czarnego szlaku rowerowego. Docieramy w ten sposób do miejsca, gdzie od prawej strony dochodzi droga z Wielkiej Wsi (przysiółek Wesoła), a w lewo aż do mostu na Prądniku droga ma charakter pięknej, zadrzewionej alei. W tym miejscu zjeżdżamy małą, boczną drogą (tuż obok domów) lekko na prawo i jedziemy w stronę tzw. Kwietniowych Dołów. Czeka nas bardzo ładny, leśny odcinek prowadzący na grzbiet Giebułtowa. Podjazd choć krótki (250 m) jest bardzo stromy i raczej trzeba się liczyć z podprowadzeniem roweru. Jednak w zamian za chwilowy wysiłek otrzymamy wspaniały efekt końcowy – trasę do Krakowa wiodącą pięknym widokowym grzbietem omijającym bardzo ruchliwą drogę nr 794 biegnącą przez Zielonki.

Na dość długim dystansie będziemy się teraz poruszać zgodnie z oznakowaniami czerwonego szlaku pieszego. Jedziemy ulicą przez Giebułtów, docieramy do bardzo ładnego i urokliwie położonego kościoła św. Idziego (posiadającego cechy gotyku i renesansu) i wykonując krótki zygzak w lewo i w prawo (zaraz za kościołem, za znakami szlaku czerwonego), podążamy dalej grzbietem w kierunku Krakowa. Na tym odcinku dwukrotnie przetniemy większe asfaltowe drogi – po raz pierwszy w Pękowicach, a następnie w Zielonkach. W pierwszej sytuacji, wyjeżdżając na drogę skręcamy w prawo i po chwili ponownie na boczną drogę w lewo, a w drugiej wykonujemy manewr zmiany kierunku jazdy. Gdybyśmy pojechali prosto (to znaczy jedynie przecięli drogę z Zielonek do Toni), przejechalibyśmy pod tzw. Czerwonym Mostem i dalej, jadąc obok osiedla Łokietka, znaleźlibyśmy się na Krowodrzy, kończąc na pętli autobusowej i tramwajowej. My jednak jedziemy w lewo, w kierunku Witkowic. Czerwony Most jest to wybudowane w czasach cesarstwa Austro-Węgier bezkolizyjne skrzyżowanie mające umożliwić ruchy wojsk w kierunku fortu Pękowice i fortu Tonie. Gdybyśmy zatem znaleźli się na dolnym poziomie, nie moglibyśmy skręcić w lewo. Musimy więc po wyjeździe z szutrowej drogi (ulica Pękowicka) na ulicę ks. Adama Zięby skręcić w prawo, a następnie w lewo, dzięki czemu ponownie dotrzemy na odcinek szutrowy naszej trasy (ulica Waliszewskiego). W ten sposób po kilku minutach jazdy osiągniemy drogę nr 794 i przecinając ją, znajdziemy się na ulicy Zielone Wzgórze.

Czeka nas teraz ostatni fragment trasy. Przejeżdżamy most na Prądniku, jedziemy kilkaset metrów, mając po lewej stronie niewielki lasek, a po prawej pola. W miejscu, gdzie droga zakręca w lewo, odbijamy w prawo, w boczną, szutrową drogę. Towarzyszą nam oznakowania czarnego szlaku rowerowego. Po lewej stronie mamy linię nowych domów, po prawej zaś ciągnące się aż pod las pola. Docieramy do ulicy Łukasza Górnickiego i wykonujemy ostry skręt w prawo. Po kilkuset metrach przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym i jedziemy w kierunku ulicy Białoprądnickiej. Skręcamy na niej w lewo i po chwili dojeżdżamy pod bramę Dworku Białoprądnickiego.

autor: Michał Franaszek

BEKRPR

przewodnik: Kraków i okolice. Wycieczki i trasy rowerowe.

http://bezdroza.pl/ksiazki/krakow-i-okolice-wycieczki-i-trasy-rowerowe-wydanie-1-michal-franaszek,bekrpr.htm

Ilustracje pochodzą z portalu bezdroża.pl

Leave A Reply

Your email address will not be published.