Drauradweg – ścieżka rowerowa wzdłuż Drawy

0

Logo drauradwegDla wielu może wydać się to dziwne, ale istnieją na świecie ścieżki rowerowe mające więcej niż kilka kilometrów długości, takie, które nie wiodą przez ruchliwe skrzyżowania w atmosferze spalin, które nie kończą się wjazdem na trójpasmową drogę ekspresową oraz takie, wzdłuż których można bez problemu znaleźć miejsce z darmową, pitną wodą. Z pewnością większość czytających już wie, że nie chodzi o żadną z tras rowerowych w Polsce. Przykładem trasy, o której wspominam i która pokazuje do jakich standardów powinna dążyć infrastruktura rowerowa w naszym kraju jest ścieżka rowerowa wzdłuż rzeki Drawy – Drauradweg.

Trasa ta swój początek ma we Włoskim Dobbiaco (Toblach), czyli niemalże u źródeł rzeki Drawy. Dalej prowadzi przez wschodni Tyrol oraz Kartynię (jeden z Austriackich krajów związkowych), a kończy się w Maribor, czyli drugim pod względem wielkości mieście Słowenii. Do przejechania mamy więc 366 kilometrów z czego 222 przez słoneczną Kartynię. Ścieżka, z wyjątkiem kilku fragmentów jest bardzo dobrze oznakowana, a odblaskowe drogowskazy z Symbolem R1 są widoczne z daleka nawet w nocy. Jedynie krótki odcinek w okolicy Spittal an der Drau posiada inne oznaczenie, jednak w najbliższym czasie całość oznakowania ma zostać ujednolicona. Twórcy ścieżki podzielili ją na 5 odcinków prowadzących od miasta do miasta. Podział taki pozwala na znalezienie noclegu i zobaczenie większości atrakcji w ciągu 5 dni, choć oczywiście to jak dużo czasu poświęcimy tej ścieżce zależy tylko od naszej wyobraźni, funduszy oraz kondycji.

Mapa ścieżki
Mapa ścieżki z podziałem na 5 odcinków, czyli propozycja wyprawy na 5 dni.
(fot. http://www.drauradweg.com)

W kierunku wschodnim, poza kilkoma krótkimi podjazdami, ścieżka cały czas prowadzi w dół, wzdłuż dna doliny utworzonej przez Drawę. Takie ułożenie powoduje, że jest ona doskonała nie tylko dla wprawionych cyklistów, ale również tych mniej zaawansowanych, a nawet dla dzieci. To właśnie z myślą o nich przygotowano nieco atrakcji, jak choćby Park Skrzatów w Sillian, zaś dla mniejszych i większych łakomczuchów w miejscowości Panzendorf (Austria) otwarta jest iście magiczna fabryka słodyczy Loacker. Jeśli jednak ktoś preferuje bardziej wyrafinowaną kuchnię to z łatwością natrafi na przydrożne karynckie gospody serwujące regionalne potrawy.

Drauradweg
Malownicze krajobrazy towarzyszą nam na całej długości Drauradweg.
(fot. http://www.drauradweg.com)

Ścieżka rowerowa wzdłuż Drawy jest w większości utwardzona. Powierzchnia bitumiczna występuje na odcinkach prowadzonych przez mało uczęszczane drogi w mniejszych miejscowościach oraz podczas przejazdów przez większe miasta, pozostała część to charakterystyczny, mocno pylący, szary szuter, który raczej nie nadaje się dla rowerów szosowych (!!). Słoweński odcinek, póki co, wymaga z kolei rowerów o charakterze bardziej górskim.

Bogata baza noclegowa, szereg punktów widokowych, miejsca na kamping, a także bliskość całej masy jezior (Faaker, Ossiach i Wörthersee z pewnością warte są objechania dookoła) z licznymi kąpieliskami sprawiają, że ścieżka ta przyciąga wielu amatorów aktywnego wypoczynku w każdym wieku. Spośród punktów wartych zobaczenia wymienić należy również dawną łaźnię wiejską w Aigner-Badl z niezwykłymi sosnowymi wannami i leczniczym źródłami w Abfaltersbach czy pozostałości rzymskiej osady Aguntum. Warto zatrzymać się również w Leisach, gdzie udostępniony został wspaniały wąwóz Galitzenklamm. Dla fanów kolei nie lada gratką będzie most Jauntal – najwyższy most kolejowy w Europie Środkowej.

Moast Jauntal
Most Jauntal – ma 95m wysokości i ponad 428 m długości.
(fot. http://www.waagner-biro.com)

Nowe interaktywne stacje i liczne, nowe elementy infrastruktury rowerowej, takie jak wiszący most na trasie R1 w Santa Lucia upewniają nas tylko, że cztery gwiazdki na certyfikacie jakości przyznawanym przez ADFC (Allgemeiner Deutscher Fahrrad-Club) to dowód staranności z jaką przygotowana została trasa. O ciągłym rozwoju ścieżki świadczą również plany jej wydłużenia z Mariboru aż po deltę Dunaju nad Morzem Czarnym i to w całkiem niedalekiej przyszłości.

Szymon W.

Leave A Reply

Your email address will not be published.