W poszukiwaniu planów filmowych

W zeszłym tygodniu zespół Andrzej Marcisz (Salewa/Wild Country Polska Team), Marcin Koszałka (Salewa/Dynafit Polska Team) i Piotr Kaleta podróżował po Austrii i Szwajcarii.

Celem wyjazdu była dokumentacja planów filmowych, które mogłyby w efektowny sposób pokazać wspinaczkę lodową.Poprzedni Tyrol Ice Tours, pozwolił na rozeznanie wielu lodospadów w Tyrolu, dlatego tym razem pierwsze kroki skierowaliśmy do poleconego nam przez Mikołaja Pudo rejonu Grünseefalle, w Salzburgerland. Jest to praktycznie nie znany Polakom lodospad, położony wysoko w górach, blisko poziomu 2000 metrów n.p.m. Ponieważ od wielu dni utrzymywała się wyśmienita pogoda, dawało to większą szansę na niezłe warunki lodowe. Widok, który ujrzeliśmy rankiem był z rodzaju: I Like It

Ponieważ obawialiśmy się, że dodatnia temperatura z dnia na dzień będzie pogarszać warunki w błyskawicznym tempie, zdecydowaliśmy się od razu na atak na trudniejszą wizytówkę rejonu, którym jest EISWALZER, WI 5+.

EISWALZER to ponad stumetrowy lodospad, na którym pierwszy to rozgrzewkowy  wyciąg

Stanowisko ze starych haków, nie budzących wielkiego zaufania

Kluczowy jest 60 metrowy wyciąg, którego środkowe 40 metrów stanowi tafla pionowego lodu.


Najbardziej rozpoznawalną drogą jest tu jednak Madonna Gliserne, WI 5-, długa na ponad dwieście metrów. To lodowy ciąg w lewej części zdjęcia

Naszym błędem było, że nie przyszliśmy zrobić tej drogi nazajutrz. Uznaliśmy, że rejon jest rozpoznany i trzeba jechać dalej.
Ranek kolejnego dnia wita nas w okolicy Kitzbühel
pięknym widokiem na Wilder Kaiser

Fot. Andrzej Marcisz
Kiedy docieramy pod Hangende Garden, lejący się szeroko po lodospadzie strumień wody rozwiewa nasze nadzieje na wspin.

W tej sytuacji, zdecydowaliśmy się na podróż do Szwajcarii. Mieliśmy informację, że w rejonie świetnie znanego bulderowcom Magic Wood, w okolicach Awers panują niezłe warunki. Rejon ten był dla nas ważny z punktu filmowego. Ze zdjęć wynikało, że jest tam szansa na łatwy dostęp dla ekipy filmowej.
Po dotarciu na miejsce, okazało się jednak, że wszystkie lody, niestety już spłynęły.

Fot. Andrzej Marcisz. Słynna droga Throne WI5+ – obryw w trudnościach, na całej szerokości


Fot. Andrzej Marcisz. Świecznik za WI6, był całkowicie odspojony od skały

W akcie desperacji postanawiamy wrócić na Grünseefalle i spróbować Madonne Gliserne. Temperatura, sporo kresek ponad zero stopni, nie wróżyła jednak nic dobrego.

Wszedłem kilka metrów do góry, ale okazało się, że lód jest już przeobrażony na tyle, że asekuracji praktycznie nie ma, co w obliczu zakładania wyżej stanowisk ze śrub, podpowiadało jedyne słuszne rozwiązanie o zmianie celu.

Jedyną opcją było zrobienie ukrytego w cieniu 150 metrowego kuluaru lodowego o nazwie ICE KANAL WI 3+.
Okazał się być piękna drogą o trudnościach dających maksimum przyjemności.

You might also like More from author