Zima w górach wysokich – kto i gdzie

Z niezdobytych zimą ośmiotysięczników pozostał tylko K2, na który jednak w tym sezonie nikt się nie wybiera (Polska wyprawa planowana jest na następny rok). Nie oznacza to jednak, że zimą w górach wysokich nie będzie działo się nic wartego uwagi.

Alex Txikon

sadpara-txikon
Alex Txikon i Ali Sadpara

Poprzedniej zimy razem z Simone Moro i Ali Sadparą zdobył Nanga Parbat, w tym sezonie planuje zdobyć Mount Everest bez wspomagania tlenem. Byłoby to pierwsze wejście  na najwyższy szczyt ziemi w tym stylu. Dotychczasowi zimowi zdobywcy używali dodatkowego tlenu. 17 lutego 1980 roku pierwszego zimowego wejścia na Everest dokonali Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki. Wyprawą kierował Andrzej Zawada.
Alex, idąc z duchem czasu zabrał ze sobą ekipę filmową, która będzie dokumentowała wyprawę. Alexa wspierać będzie Carlos Rubio, Aitor Bárez  i Pablo Magister.

Elisabeth Revol

ElisabethRevol
Elisabeth Revol fot. Elisabeth Revol

Francuzka za swój cel obrała Manaslu – ósmy ośmiotysięcznik (8156 m n.p.m.). Planuję zdobyć szczyt samotnie! Jedynie do wysokości obozu drugiego ma ją wspierać dwójka wspinaczy. Elisabeth trzy ostatnie zimy spędziła próbując, razem z Tomkiem Mackiewiczem, zdobyć Nanga Parbat. Manaslu to kolejny szczyt, na który jako pierwsi zimą weszli Polacy. 12 stycznia 1984 roku na wierzchołku stanęli Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski.

Denis Urubko, Jacek Teler

DENIS URUBKO, Fot. Roman Rogalski
DENIS URUBKO, Fot. Roman Rogalski
Jacek Teler, fot: Emilio Previtali
Jacek Teler, fot: Emilio Previtali

Dwaj wspinacze planują działać na Chan Tengri w dwóch, maksymalnie trzech dwuosobowych zespołach. Wyprawa ma być jak najmniejsza i jak najtańsza, jak pisze Jacek Teler na swoim blogu:

Chcemy wszystko co nam potrzebne, samodzielnie donieść pod górę i całość wyprawy: od zaopatrzenia przez logistykę, gotowanie, wzajemne ubezpieczanie i wspinaczkę zamknąć tylko w naszej paro osobowej ekipie.

Jak bardzo będzie: „low price” najlepiej widać po naszym pomyśle na przejście doliny i lodowca Engilczek (długością dorównujący Baltoro) – w sumie około 100-110km z buta. Normalne sanio-pulki, to koszt od 1500zł w górę, więc my planujemy… kupić na bazarze plastikowe „beczki do kapusty”, przepołowić i każdy zrobi sobie sanie, alla Mac Gyver ;))

You might also like More from author