Złoto w Bozeman dla Ludmiły Badalian i Maksima Tomiłowa. Olga Kosek w pierwszej dziesiątce

Pierwsze zawody Lodowego Pucharu Świata 2015 już za nami. W Bozeman (Montana USA) na najwyższym podium stanęli Rosjanie: Ludmiła Badalian i Maksim Tomiłow.
Reprezentantka Polski – Olga Kosek (AGK Łódź) ukończyła zawody na miejscu 10.

Drogi (półfinałowe i finałowe), zaprojektowanie przez rosyjskiego routsettera Pawła Dobrinskiego były wymagające i zawierały kilka cruxów selekcyjncyh. Elementem podnoszącym widowiskowość było luźno podwieszone w końcowej części trudne sześcienne pudło („Montana Cow Bell”), które stanowiło ukoronowanie drogi.

Zacznijmy od pań. Półfinał rozegrano przy pieknej słonecznej pogodzie. Wśród pań, nasza reprezentantka Olga Kosek (AKG Łódź) niestety nie dała rady pokonać pierwszego cruxa (piekielnie długi wysięg) mimo, iż zaimponowała siłą i wytrzymałością, atakując go kilkukrotnie prawie do końca limitu czasowego (komentarz amerykańskiego komentatora: „She is really strong…„). Ostatecznie Olga znalazła się na miejscu dziesiątym, co jest najlepszym wynikiem w historii polskich startów w Pucharze.
Cała drogę półfinałową pokonały jedynie Angelika Rainer, Ludmiła Badalian i Petra Klingler.
Podczas finału natomiast, pogarszająca się pogoda ewidentnie wpłynęła na działania zawodniczek. W rezultacie topu nie osiągneła żadna z dziewczyn, a o zajętym miejscu zadecydowała punktacja. Tym razem Angelika Rainer nie powtórzyła ubiegłorocznego sukcesu z Bozeman (wówczas jeszcze zawody te nie wchodziły w skład Pucharu Świata), zajmując piąte miejsce.

Podium pań:
1. Ludmiła Badalian (RUS) 14,212
2. Shin WoonSeon (KOR) 13,202
3. Nadieżdża Galiamowa (RUS) 12,200

Kobiece podium w Bozeman (fot UIAA)
Kobiece podium w Bozeman (fot UIAA)

W męskim pólfinale, routsetter przygotował niespodziankę umieszczjąc jeden z chwytów u dołu „krowiego dzwonka”, co jeszcze bardziej podniosło widowiskowość drogi. Z problemem tym poradziło sobie czterech „topowych” zawodników: Rosjanie Nikołaj Kuzowlew, Maksim Tomiłow, jego brat Aleksiej oraz reprezentant Ukrainy Walentin Sypawin.
Męska droga finałowa okazała się tak trudna i wymagająca, że pierwszy raz od dawna na zawodach Pucharu Świata żaden z zawodników nie dał rady dojść do topu. Co więcej, jedynie Maksim Tomiłow i Park HeeYong w ogóle osiągnęli „krowi dzwonek”. Trzecie miejsce zajął kolejny Rosjanin – Siergiej Tarasow, nawiasem mówiąc, najstarszy uczestnik zawodów (48 lat!). Ubiegłoroczny zwycięzca, Janez Svoljšak tym razem nie mógł mówic o udanym występie, zajmując ostatnie miejsce w finałowej stawce.
Debiutujący w zawodach Pucharu Świata Jędrzej Jabłoński (KW Warszawa) został sklasyfikowany na miejscu 41.

Podium panów:
1. Maksim Tomiłow (RUS) 13,190
2. Park HeeYong (KOR) 13,182
3. Siergiej Tarasow (RUS) 9,150

Podium panów w Bozeman (fot UIAA)
Podium panów w Bozeman (fot UIAA)

Puchar Świata przenosi się teraz do Korei Południowej. Nastepne zwody odbędą się w dniach 10 – 11 stycznia w Cheongsong. Zapraszamy do kibicowania!

You might also like More from author