Najbardziej makabrycznym znaleziskiem ostatnich lat w zamku Czocha okazała się turbina od silnika rakietowego Waltera – element napędu myśliwca Me 163 Komet, który w końcowej fazie II wojny światowej siał postrach i zbierał śmiertelne żniwo wśród własnych pilotów. Urządzenie spoczywało w schowku na strychu razem z książkami, mundurami, pompą i unikatowym aparatem tlenowym. To jedno z odkryć, które potwierdza, że wojenna historia warowni kryje znacznie więcej, niż do tej pory sądzono. W artykule przedstawiamy fakty i mity związane z tym niezwykłym obiektem.
Jak powstał labirynt tajemnic pod zamkiem Czocha?
Dzisiejszy wygląd zamku to w dużej mierze efekt przebudowy zleconej przez ostatniego przedwojennego właściciela – drezdeńskiego producenta wyrobów tytoniowych Ernsta Gütschowa. Nabył on zaniedbaną warownię w 1909 roku i trzy lata później rozpoczął gruntowną rekonstrukcję, tworząc niemalże od nowa miejsce pełne skrytek, ukrytych drzwi i tajnych korytarzy.
Dokumentacja Bodo Ebhardta przechowywana w Archiwum Państwowym w Bolesławcu wskazuje, że same piwnice miały zajmować aż 3700 m². Tymczasem dzisiejsze podziemia udostępnione zwiedzającym są znacznie skromniejsze. Do całości prowadzić ma około 30 wejść, a według badaczy ujawniono zaledwie 10–20% wszystkich sekretów zamku. To ogromna dysproporcja, która od lat rozpala wyobraźnię poszukiwaczy.
Co ukrywa zamurowane przejście w winiarni?
Jednym z najbardziej intrygujących punktów zamku jest winiarnia – obszerna piwnica z charakterystycznym wejściem przystosowanym do transportu beczek. Wokół tego pomieszczenia narosło wiele niejasności, a szczególną uwagę przykuwa zamurowane przejście zlokalizowane naprzeciw głównego portalu, tuż obok maszyny „Autofrigor”.
Odkrycie schodów i dawnej klatki
W 2021 roku grupa eksploracyjna miesięcznika „Odkrywca” podjęła próbę rozpoznania zamurowanego korytarzyka. Wykonano odwierty, które ujawniły, że za betonową ścianą znajduje się warstwa drewnianego szalunku oraz gruz. W górnej partii, za cegłami, wyłonił się prześwit prowadzący tuż pod podłogę zbrojowni.
Po przebiciu się przez ścianę okazało się, że korytarz tworzą kilkustopniowe, lekko skręcające schody z piaskowca. Przypominają one średniowieczną klatkę schodową, którą wtórnie odcięto w trakcie powojennych prac Wojska Polskiego. Schody obecnie chowają się pod posadzką wyższej kondygnacji, co świadczy o solidnej przebudowie zmieniającej układ łączników między podziemiami a reprezentacyjnymi salami.
Maszyna chłodząca Autofrigor i zagadka obrazu
W 2011 roku na lewo od wejścia do winiarni odsłonięto ulokowaną we wnęce maszynerię – „Autofrigor” szwajcarskiej firmy Escher Wyss, produkowaną w latach 20. XX wieku. Jej obecność w chłodnej piwnicy wciąż budzi zdziwienie. Urządzenie mogło służyć nie tylko do obniżania temperatury, ale i do osuszania powietrza na podobieństwo dzisiejszej klimatyzacji.
Dodatkową zagadką jest zapis z powojennego inwentarza z 1945 roku, który w winiarni wymienia obraz „Mężczyzna przy piecu”. Wilgotne, ciasne wnętrze piwnicy zdaje się nie mieć odpowiedniej ściany, by taki obraz wyeksponować. Być może winiarnią określano zupełnie inne pomieszczenie, a ta piwnica pełniła bardziej techniczną funkcję.
Makabryczne znalezisko na strychu – turbina od myśliwca rakietowego
Wielkie emocje wzbudziło odkrycie dokonane w skrytce na poddaszu przez dyrekcję zamku. Wśród przedmiotów znajdowały się książki, mundury, pompy oraz aparat tlenowy, ale najciekawszym elementem okazała się turbina od silnika rakietowego Waltera – najprawdopodobniej stanowiąca część napędu myśliwca Messerschmitt Me 163 Komet.
Prawdopodobnie odnaleźliśmy element silnika rakietowego samolotu myśliwskiego Messerschmitt Me 163 Komet – mówił dyrektor zamku Jarosław Kuczyński.
Me 163 był maszyną o niezwykle krótkim czasie lotu i bardzo niebezpieczną dla pilotów. Samo zestawienie tej śmiercionośnej technologii z zamkową skrytką nadaje znalezisku makabryczny wydźwięk. Potwierdza ono, że w sąsiedztwie Czochy, a być może i w samych podziemiach, funkcjonowały tajne obiekty o kryptonimach „Eisenglanz” i „Türkis”, gdzie prawdopodobnie montowano zaawansowane mechanizmy lotnicze.
Legendy i duchy – mroczne opowieści zamku Czocha
Biała Dama i dziecko w kominku
Legendarną postacią zamku jest Biała Dama – duch Gertrudy, siostry jednego z dawnych właścicieli. Kobieta miała zdradzić swojego brata i sprowadzić na twierdzę husytów; po odbiciu warowni została stracona, a jej zjawa podobno błąka się po korytarzach. W Sali Marmurowej natomiast można rzekomo usłyszeć płacz dziecka, które zamurowano żywcem w renesansowym kominku.
Obie historie, choć niepotwierdzone, silnie oddziałują na zwiedzających i dodają zamkowi upiornego kolorytu, zwłaszcza po zmroku.
Tragedia na moście
Nie mniej poruszająca jest opowieść o zawalonym moście prowadzącym do zamku. Podczas konduktu pogrzebowego spróchniała konstrukcja runęła do suchej fosy, pociągając za sobą wielu dorosłych i sześcioro dzieci. Według legend ich duchy wciąż ukazują się w okolicy, a nocne spacery po dziedzińcu odradza się osobom o słabych nerwach.
Jak nowoczesne skanowanie 3D odkrywa nieznane przestrzenie?
Kompleksowe pomiary geometryczne wykonane przez konsorcjum sześciu firm przyniosły nowe dane. Przez trzy dni w 2023 roku przy użyciu skanerów laserowych Faro oraz fotogrametrii z dronów i lustrzanek wykonano 1379 skanów, które przełożyły się na 36 miliardów punktów zapisanych w 270 GB danych. Powstał szczegółowy model 3D całego obiektu.
| Parametr | Wartość |
| Liczba skanów | 1379 |
| Punkty pomiarowe | 36 mld |
| Rozmiar danych | 270 GB |
| Zdjęcia | 20 tys. |
Choć sam model nie prześwietla murów, udało się wskazać kilka anomalii architektonicznych. Skanerzy zarejestrowali przestrzeń pod łazienką królewską przy recepcji, a przekroje uwidoczniły, że najniższe znane pomieszczenie – winiarnia – znajduje się aż 10 metrów nad poziomem gruntu, co każe podejrzewać istnienie niższych kondygnacji. Jednocześnie definitywnie wykluczono obecność zapadni pod łożem królewskim, która według legendy miała tam się znajdować.
Zidentyfikowane nieprawidłowości obejmują:
- pustkę pod łazienką królewską,
- ukryte pod posadzką zbrojowni relikty schodów,
- relatywnie wysoki poziom dna odkrytych piwnic wobec dziedzińca,
- brak zapadni pod łożem królewskim, którą wykluczono dzięki przekrojom 3D.
Model cyfrowy posłuży nie tylko konserwatorom, ale również jako podstawa do planowanych badań nieinwazyjnych, a następnie inwazyjnych. Władze zamku rozważają też wykorzystanie go w wirtualnych spacerach i grach edukacyjnych, co może przybliżyć turystom to, co wciąż skrywają podziemia.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co znaleziono w skrytce na poddaszu zamku Czocha?
W schowku na strychu odkryto różne przedmioty, w tym książki, mundury i aparat tlenowy, a najcenniejszym okazała się turbina silnika rakietowego prawdopodobnie z Me 163 Komet.
Dlaczego turbina znaleziona w zamku budzi emocje i jest uważana za makabryczną?
Element pochodził z niebezpiecznego napędu myśliwca, który często kończył się tragicznie dla pilotów, co nadaje odkryciu ponury charakter.
Kto przeprowadził przebudowę zamku i jakie zmiany wprowadził?
Zamek gruntownie przekształcił przedwojenny właściciel Ernst Gütschow, tworząc liczne skrytki, ukryte drzwi i tajne przejścia podczas rekonstrukcji rozpoczętej po 1909 roku.
Ile wejść miały mieć podziemia i jaki procent dotąd odkryto?
Piwnice miały posiadać około 30 wejść, a badania ujawniły jedynie około 10–20% wszystkich ich sekretów.
Co kryje się za zamurowanym przejściem w winiarni?
Po probie rozpoznania stwierdzono warstwy drewnianego szalunku i gruzu, a za nimi odnaleziono schody z piaskowca tworzące średniowieczną klatkę, odciętą podczas powojennych robót.
Do czego mogła służyć maszyna „Autofrigor” w winiarni?
Urządzenie produkcji Escher Wyss mogło obniżać temperaturę i osuszać powietrze, pełniąc funkcję zbliżoną do współczesnej klimatyzacji.
Co ujawniły skanowania 3D przeprowadzone w 2023 roku?
Zarejestrowano 1379 skanów i 36 miliardów punktów, dzięki czemu wykryto anomalie architektoniczne jak pustka pod łazienką królewską i relikty schodów pod posadzką zbrojowni.
Czy potwierdzono istnienie zapadni pod łożem królewskim?
Dzięki przekrojom 3D jednoznacznie wykluczono obecność zapadni pod łożem królewskim.